Rzeczpospolita
link do powieści Pas Kuipera http://naszeblogi.pl/46711-powiesc-pas-kuipera
90 obserwujących
2381 notek
2264k odsłony
  905   0

Papież gejów Franciszek łajdacko opluwa Jana Pawła II

Jak pisze Sandro Magister, nominacja dla tego kapłana ,,wywołała wśród niemałej liczby nuncjuszy sporo zamieszania, bo znali go jako doradcę dyplomatycznego w Algierii, Kolumbii, Szwajcarii i Urugwaju, a wszędzie zachowywał się bynajmniej nie w sposób wstrzemięźliwy, zwłaszcza w tym ostatnim kraju''.

Według watykanisty ,,w latach 1999-2001 Ricca mieszkał razem ze swoim kochankiem, Patrickiem Haarim, byłym kapitanem armii szwajcarskiej'', który pojechał z nim ze Szwajcarii aż do Urugwaju. Ks. Ricca miał też uczęszczać na ,,rejsy z młodymi mężczyznami''. Raz został zabity, raz zaciął się w windzie w nuncjaturze ,,z 18-latkiem znanym już urugwajskiej policji''.

Ks. Riccę ostatecznie usunięto ze służby dyplomatycznej. Trafił do Rzymu, gdzie jego kariera zaczęła się nagle doskonale rozwijać w Sekretariacie Stanu. Został dyrektorem trzech watykańskich rezydencji przeznaczonych dla kardynałów i biskupów odwiedzających Rzym, w tym samego Domu Świętej Marty. Nawiązywał tam kontakty z prałatami z całego świat,a w tym także z kard. Jose Marią Bergoglio, pisze Magister.

Jak pisze dalej watykanista, krótko po przyjęciu przez nowego papieża ks. Ricci do kręgu swoich bliskich współpracowników, różni nuncjusze zawiadamiali Ojca Świętego o jego przeszłości. Papież potraktował to poważnie - polecił sporządzić raport dotyczący jego zachowania gdy był w prałaturze w Montevideo w Urugwaju. Co więcej, nakazał przysłać sobie ten raport ,,kanałami osobistymi, a nie poprzez Sekretariat Stanu'', pisze Magister.

W tym samym czasie na łamach ,,L'Espressoo'' ukazał się szczegółowy artykuł o feralnym kapłanie. Ks. Ricca, wspomina Magister, nie zareagował publicznie, ale na ścieżce prywatnej zbył wszystko jako ,,plotki''.

Wreszcie głos zabrał sam papież. Wracając z Brazylii ze Światowych Dni Młodzieży był na konferencji prasowej pytany o przypadek ks. Ricci. Oto pytanie i odpowiedź, zgodnie z oficjalną transkrypcją na stronie Vatican.va:Pytanie: Chciałabym prosić o pozwolenie na zadanie pytania dość delikatnego: świat obiegł także nieco inny obraz, wizerunek ks. prał. Ricca i wiadomości o jego życiu. Chciałabym wiedzieć, co Wasza Świątobliwość ma zamiar zrobić w tej sprawie? Jak podjeść do tej kwestii i jak Wasza Świątobliwość zamierza rozwiązać cały problem lobby gejowskiego?

Odpowiedź: W przypadku ks. prał. Ricca zrobiłem to, co nakazuje czynić prawo kanoniczne, to znaczy investigatio previa [dochodzenie wstępne]. Z tego dochodzenia nie wynika nic, o co jest oskarżany, nie znaleźliśmy nic z tego. Taka jest odpowiedź. Ale chciałbym dodać jeszcze jedno na ten temat: widzę, że często w Kościele, poza tym przypadkiem, ale także i w tym przypadku, szuka się na przykład „grzechów młodości”, i to jest publikowane. Nie chodzi o przestępstwa. Przestępstwa to inna sprawa:wykorzystywanie nieletnich jest przestępstwem. Nie, chodzi o grzechy. Ale jeśli jakaś osoba, człowiek świecki, ksiądz lub zakonnica, popełniła grzech, a potem się nawróciła, to Pan przebacza, a kiedy Pan przebacza, to zapomina, i to jest ważne dla naszego życia. Kiedy idziemy do spowiedzi i szczerze mówimy: „zgrzeszyłem w tej dziedzinie”, to Pan zapomina, i my nie mamy prawa nie zapominać, bo grozi nam, że Pan nie zapomni nam naszych [grzechów]. Istnieje takie niebezpieczeństwo. To ważne: teologia grzechu. Często myślę o św. Piotrze: dopuścił się jednego z najgorszych grzechów, to znaczy zaparł się Chrystusa, a mimo to został papieżem. Trzeba to solidnie przemyśleć. A wracając do pani bardziej konkretnego pytania: w tym przypadku nakazałem przeprowadzenie dochodzenia wstępnego, i nic nie znaleźliśmy. Tyle na pierwsze pytanie. Następnie mówiła pani o lobby gejowskim. Cóż, tak dużo się o tym pisze. Jak dotąd nie spotkałem w Watykanie nikogo, kto by miał w dowodzie tożsamości zapisane: „gay”. Mówią, że tacy są. Sądzę, że jeśli ktoś ma do czynienia z osobą o takiej orientacji, musi odróżnić fakt homoseksualizmu od uprawiania lobbingu, bo wszelkie lobbowanie jest niedobre. To jest złem. Jeśli ktoś jest homoseksualistą, a poszukuje Pana Boga, i ma dobrą wolę, kimże ja jestem, aby go osądzać? Katechizm Kościoła Katolickiego wyjaśnia to bardzo pięknie, że tych osób nie należy z tego powodu marginalizować, powinny być włączone do społeczeństwa. Problemem nie jest posiadanie tej skłonności, nie – musimy być braćmi. To jedna kwestia, inną jest natomiast lobbing, lobbing biznesowy, polityczny czy lobbing masoński – tak wiele rodzajów lobbingu. To jest, moim zdaniem, najpoważniejszy problem. Dziękuję pani za to pytanie, bardzo dziękuję!

Według Sandro Magistra słowa te świadczą o trzech rzeczach.

Po pierwsze, że dossier w Sekretariacie Stanu dotyczący zachowania ks. Ricci ,,został starannie wyczyszczony z jego skandalicznej przeszłości''. Papież miał jednak, pisze Magister, dostęp do drugiego raportu, z samego Montevideo, ten jednak ,,zignorował''.

Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale