Do 19 roku życia żyłem jak pies. Cudzołożyłem, miałem nieślubne dziecko, którego nie chciałem uznać. Nie stroniłem od używek. Pewnego dnia w parku miejskim w rodzinnym Sieradzu przeżyłem objawienie mistyczne. Chwilowe odrętwienie odmieniło moje całe życie. Nie było to znane z wielu źródeł ukazanie się Matki Bożej. Sam nie potrafię tego nazwać czy opisać słowami. Poznałem Boga, zrozumiałem sens życia. Zacząłem uczęszczać do Kościoła, przebyłem odnowienie sakramentów, uznałem syna i wziąłem ślub z jego matką. Wszystko zaczęło się układać.
747
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze (6)