mona mona
74
BLOG

Obudzona niemoralna propozycją

mona mona Polityka Obserwuj notkę 16

Dziś bladym świtem obudził mnie homerycki śmiech małżonka. Homerycki - czyli "nieugaszony", co mnie, nieszczęsną ofiarę, na siłę usiłującą domknąć zaspane oczęta, sprowokowało wreszcie do pytania o powód tej radości.
I oto dowiedziałam się o propozycji złożonej Prezydentowi przez premiera Tuska.Nie wiem, dlaczego wcześniej to przegapiliśmy, ale jest - jak jest.Mąż dowiedział się z radia, a za nim - ja.

Wzruszyłam ramionami, na zasadzie "żałosne". Ale mąż nie przestawał się cieszyć. Kiedy wreszcie atak mu przeszedł, a ja doszłam do stanu używalności w kwestii myślenia, kazałam sobie natychmiast wytłumaczyć, co go tak raduje - przecież sprawa jest tak głupia, że sam PPP by jej nie wymyślił.

Mężczyźni są pragmatyczni. Mój dyrektor pilota pomyślał od strony negocjacyjnej: z czym mianowicie Tusk poszedł do Lecha Kaczyńskiego? Co mu oferował? Bo przecież "miłosne" przemówienia dla gawiedzi mają sens w telewizji, nie uwiodą Prezydenta, który może najwyżej obśmiać tyrady o Polsce w wykonaniu Tuska. Panowie znają się od wieków i Lech Kaczyński doskonale wie, co myśleć o Tuskowych miłosnych zapędach w czasie wyborczych godów. A gdyby  n a w e t  nie wiedział, to widać gołym okiem ten rozpaczliwy pęd do rządzenia "dla dobra milionów Polaków".

"Nie wierzcie Danajom nawet, kiedy przynoszą dary". Ale jaki dar mógł ofiarować Tusk? I jaką szansę, że Prezydent przyjmie od niego cokolwiek?

Próbowałam wymyśleć sens tej propozycji w jakimś realnym wymiarze: w końcu Tusk nie jest głupi, świetnie wiedział, że rozmawia z człowiekiem inteligentnym, pomijając już kategorie totalnie innego myślenia o Polsce.

Ale mąż wytłumaczył mi - a miał przy tym tyle rąk, ile Sziwa Tańczący  -że nic nie wymyślę, starając się "podkładać" własny sposób rozumowania i głowić się nad uczciwością tej propozycji.

Kazał mi mysleć "po piłkarsku" - Tusk przyszedł kupić mecz.

No, dobra - ale za co?
"A za nic. Filozofia jest prosta, jak w dowcipie: "Icek, daj ty mnie szansę, kup chociaż los!"

Nie powiem, żeby mnie to do końca przekonało, ale...jakie inne wyjaśnienie jest możliwe?






 

mona
O mnie mona

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (16)

Inne tematy w dziale Polityka