mona mona
32
BLOG

Palikotologia stosowana

mona mona Polityka Obserwuj notkę 2
"Język kłamie głosowi, a głos myślom kłamie". Ostatnio uczepiły się moim myślom "odgrzewane kotlety", czyli stare kawały. Oto jeden z nich ( a może znajdzie sie ktoś, kto nie słyszał?) - Alojz, przeproś Francika! -A bez co? -Boś mu pedzioł, że je gupi! -Francik, jo cie bardzo przeproszom, żeś jest gupi! Wciąż jestem w cugu, nie mam czasu na analizy "palikotologii stosowanej", ale myślę, że akurat ten stary wic doskonale oddaje zarówno zamiar, jak wykonanie przeprosin tego indywiduum. Przed chwileczką usłyszałam szumną zapowiedź: - "Palikot przeprasza Jarosława Kaczyńskiego!" Na ogół nie używam Palikota, ale koniecznie zapragnęłam się dowiedzieć, jaki numer wymyślił w kwesti, bądź co bądź, drażliwej. Zwłaszcza dla mniejszości, której deklarował pełne poparcie, strojąc się w koszulkę z napisem - "Jestem gejem". Bo przecież JK ma na tyle poukładane w głowie, że jego "karawana poszła dalej", nie zatrzymując się na głos szczekającego psa. No i - zgodnie z założeniem - słyszę "przeprosiny": - Żałuję, że z a d a ł e m Jarosławowi Kaczyńskiemu to pytanie. I nie ma znaczenia, że prowadząca nie dała się nabrać: - A przeprosiny? - nacisnęła. - No, przepraszam - wydalił z siebie Palikot, który w życiu się tego nie spodziewał. Bo oczywista jest konkluzja "roty" przeprosin, mająca zadziałać jak gaszenie ognia oliwą. Jak mniemam, na filozofii uczą, jak wykręcić Palikota ogonem, facet jest w końcu fachowcem. Ciekawa jestem, na ile Tusk Vision zrobi z tego clou dnia. Niestety, już wyjeżdżam. Może ktoś da cynk?
mona
O mnie mona

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka