Do jutrzejszego meczu powiesze cos calkowicie apolitycznego.
Dla swoich muzyka. Bez tekstu. Tylko wizja. Zdjecie tylko.
Bo jak mowi profesor Bartoszewski: "Szukaj przyjaciol tam gdzie spiewaja, zli ludzie piesni nie znaja".
Tez brzdakam na czarno-bialej Fender Stratocaster, ale tylko licencyjna firmy Stagg.

(zrodlo Fot. Sławomir Kamiński / Agencja)
A dla tych CO WIERZA W CUD piosenka z tekstem i wizja:
Viva!
Ghana - Urugwaj na razie 1:0. Nadzieja Czarnej Afryki jeszcze sie trzyma.
W finale Niemcy - Ghana przyrodni bracia Boateng mogliby sie zmierzyc po raz wtory.
Przykro mi za te faule Vorsaha, dawniej z "mojego" SAP Hoffenheim.
Juz 1:1.



Komentarze
Pokaż komentarze (7)