Kupilem dzisiaj ksiazke pani Eriki Steinbach pod tytulem "Die Macht der Erinnerung". 22 euro, ktore wydalem z przyjemnoscia. Zostawiam tytul w oryginale dla dwujezycznych, ze wzgledu na niuanse jezykowe; polski odpowiednik na razie uzywany to "Potega pamieci".
Czego nie pisze prasa - ta ksiazka jest odpowiedza na ksiazke profesora Wladyslawa Bartoszewskiego "O Niemcach i Polakach. Wspomnienia. Prognozy. Nadzieje", wydana w lutym tego roku. 60 zlotych polskich, ktore takoz wydalem z najwieksza przyjemnoscia. Ksiazka kosztuje w Niemczech 16,10 euro.
Czyli, pierwsze porownanie - Steinbach jest drozsza!

Porownajmy optyke.
Ksiazka pan profesora wazy 1024 gramow, ksiazka pani Steinbach 596 gramow. Czyli profesor wyraznie lepszy.
Ksiazka pani Steinbach ma format wiekszy o pare centymetrow kwadratowych i zawiera kolorowa mape, ksiazka pan profesora ma lepszy papier ( dla mnie, ja lubie lekko zoltawy, bo lubie stare ksiazki), lepszy druk, bogatsza szate graficzna, dobrze lezy w rece.
Ksiazka pani Steinbach ma obwolute (dla mnie minus, bo nie lubie), ksiazka pan profesora male literki (co prawda wiecej tresci, ale male literki na zoltym dla okularnika, to minus).
To tyle na poczatek.
Do wspolpracownikow autorow przejde jutro. Do tresci przez cala reszte tygodnia.
Oczywiscie caly czas zachecam wszystkich do zakupienia tych dwoch dziel.
W ksiazce pana profesora jest - jak na niego - bardzo duzo o Steinbach,. w ksiazce Steinbach jest ca 1/4 o profesorze. Jest tez sporo o Braciach Kaczynskich, ale o dziwo nie ma nic o pani prezes Powiernictwa Polskiego.
35067
597
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze (55)