"Kazimierz Kutz odchodzi z klubu Platformy Obywatelskiej.
- Jestem jej niepotrzebny - mówi Kutz radiu TOK FM. "Staję po stronie Janusza Palikota" - dodaje. Inną przyczyną tej decyzji jest to, że Platforma "nie zrobiła nic" dla Górnego Śląska oraz wypowiedź Niesiołowskiego o Palikocie."
Kazimierz Kutz opuszcza klub poselski PO, czlonkiem PO nie byl.
(http://www.pora.pl/)
Juz byla pora...
Klaniam sie nisko i zdejmuje czapke z glowy.
Z ostatniego felietonu pana Kutza w temacie:
Rzecz jest w prawie. Wyłącznie w prawie, którego państwo polskie nie chce nam przyznać. To prawo istnieje w Polsce od 2005 roku [wymuszone przez UE] i nazywa się Ustawą o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym. Wystarczyłoby je znowelizować i w dwóch rubryczkach dodać "mowa śląska" i "etniczność śląska". Wtedy pieniądze szłyby bezpośrednio do śląskich organizacji pozarządowych na realizowanie ich programów, a w śląskich szkołach można by przez cztery godziny w miesiącu uczyć dzieci historii ich rodzimej ziemi i mowy śląskiej. Jakie to proste! Ile ja już się w życiu nacharkałem na ten temat i nabluźniłem. I nic. Porządek jest taki: jesteś Polakiem, od biedy członkiem niemieckiej mniejszości narodowej, i masz ewentualnie "urzędową tożsamość województwa śląskiego", tak jak ci spod Częstochowy czy Zawiercia. I na tym deputat wolności Ślązaków się kończy, i cześć!
Jesteśmy nadal bezradni. Ale niema innego wyjścia: trzeba będzie się nadal kopać z tym ogierem - lubo kasztanką - wyhodowanych przez Ottona von Bismarcka. I domagać się - wszelkimi sposobami - europejskiego prawa na Górnym Śląsku. Brońmy swojej inności, bo jest naszym skarbem największym.
Więcej... http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35068,8480339,Sniete_ogorki.html
40415



Komentarze
Pokaż komentarze (14)