W tom bezpticzu i żopy nietu.
Łabendź nie wielbłąd, ale niech pije za swoje.
11 obserwujących
301 notek
88k odsłon
  336   0

Goralenvolk, czyli ostatnie jednorożce.

— Dawniej, gdy były jeszcze jednorożce, istniała całkiem liczna grupa dziewczyn, które pielęgnowały cnotę, by móc je łowić. Pamiętasz? A szczurołapowie z fujarkami? Wszyscy bili się wręcz o ich usługi. A wykończyli ich alchemicy, wynajdując skuteczne trutki, na to nałożyło się powszechne udomowienie kotów, fretek i łasic. Zwierzaczki były tańsze, milsze i nie chlały tyle piwa. Dostrzegasz analogie?  

— Dostrzegam.  

— Korzystaj więc z cudzych doświadczeń. Prawiczki od jednorożców, gdy straciły pracę, natychmiast się rozprawiczyły. Niektóre, pragnąc odbić sobie lata wyrzeczeń, szeroko zasłynęły potem z techniki i zapału. Szczurołapowie… No, tych raczej nie naśladuj, bo jak jeden mąż rozpili się i zeszli na dziadów. Cóż, wygląda, że teraz przyszła kolej na wiedźminów. 

Andrzej Sapkowski "Ostatnie życzenie"


— Przyszła wojna, goście wyjechali —  opowiada ksiądz Andrzej z podzakopiańskiej parafii — a w Zakopanem, albo w Szczawnicy, gdzie najwięcej górali przystąpiło do Goralenvolk, gospodarki dawno polikwidowane, bo tam już od lat żyło się głównie z turystów. Najprostszym wyjściem była kolaboracja, bo dzięki niej dostawało się kartki żywnościowe, oraz prawo kupowania w "góralskich sklepach". Siła Niemców tkwiła nie tylko w broni, w represjach i propagandzie, ale także w jedzeniu.

Bartłomiej Kuraś, Paweł Smoleński "Bedzies wisioł za cosik. Godki podhalańskie"


Wypasieni konsumenci, których każda nowość nęci, dla nich wszystkie te starania, dla nich to się wszystko kręci! Tylko trochę ludności coś tam jeszcze produkuje, cała reszta tylko usługuje oraz informuje.

Kazimierz Staszewski "Wiek XX"


Epidemia koronawirusa jest zagrożeniem dla wszystkich państw. Także dla tych od Polski silniejszych i bogatszych. Ale dla Polski epidemia koronawirusa jest także szansą. Ostatnim, ostrzegawczym dzwonkiem, alarmującym żeby podjąć wszystkie możliwe prace dla zmiany chorej, opartej na nierealnych założeniach struktury zatrudnienia.

Struktury zatrudnienia, według której w kraju żyje się z usług, a do pracy produkcyjnej - wyjeżdża za granicę.

Zwyczajnie nie da się zbudować gospodarki opartej na ogródkach piwnych i "flirtujących Słowiankach" z parasolkami, protesty ostatnich dni są właśnie skutkiem tej mrzonki. Prorocy wywłaszczenia i Matriksa, rwący włosy z głowy o maseczki i szczepionki nie widzą, w jakim matriksie spędzili całe swoje życie, podczas kiedy całe społeczeństwo podlegało wywłaszczeniu, bo likwidacja produkcji - i środków produkcji - jest właśnie wywłaszczeniem. A na pomysł gospodarki opartej na usługach nie wpadliśmy sami: ktoś nam zaproponował przekwalifikowanie rolników, górników i stoczniowców na panienki do łapania jednorożców, ktoś tę propozycję przyjął i wprowadził w życie.

Świat, który naiwnie postawiliśmy na głowie, właśnie zaczął być stawiany na nogi. Pytanie, czy, jako zbiorowość zajmiemy się prawdziwym problemem, np. próbując zbudować w kraju wewnętrzny rynek żywności, czy zmarnujemy czas ostatniego alarmu na bezproduktywne skakanie sobie wzajem do oczu - o replikację RNA, dystans społeczny, zakaz wchodzenia do lasu, maseczki czy mandaty. Po czym spokojnie zejdziemy na dziadów.


Trzeba bowiem dobrze zapamiętać, że pomysł goralenvolk urodził się w niemieckich głowach; łatwiej panować nad skłóconym narodem podzielonym na Górali, Kaszubów, Mazurów...



#Agencja Restrukturyzacji Rolnictwa



Tradycyjnie, za zmiany w tytule czy treści notki wprowadzone przez administrację portalu odpowiedzialności nie biorę.

Lubię to! Skomentuj39 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Komentarze

Inne tematy w dziale