Pomówienia wobec Misiewicza.
Kamieniowanie biednego staruszka, który chciał powspominać, jak miło było, gdy nas kolbą bili.
Kłótnie habilitowanych przekupek krakowskich (mości Boziewicz, na koń nie siadasz?)
Strona gówna zawalona dwutygodniową padliną.
Nawał nowych nicków tak samo pozbawionych treści.
Treści z prasy dla gospodyń wiejskich.
Wiodącymi tematami zajmują się absolwenci Siedleckiej Akademii Dziennikarstwa.
Broni się jeszcze Wiesława i Marcin Brixen.



Komentarze
Pokaż komentarze (14)