Od polityków usłyszeć słowa skruchy to rzadkie wydarzenie. Dlatego słowa J. Kaczyńskiego, w których przyznaje, iż jego partia popełniła błąd, należy potraktować jako dobry znak na przyszłość. Sprawa dotyczy kodeksu wyborczego, który bez wnikliwej analizy został poparty przez klub PiS. Wg A. Hofmana klub popierał zebranie wszystkich aktów prawnych w jeden kodeks, nie znając dokładnie jego treści. Dziwna to trochę sprawa aby dopuścić się takiego zaniedbania, lecz przyznanie się do tego również jest dziwnym, a raczej nieczęstym gestem wśród polityków. Ciekaw jestem kiedy Platforma zacznie przepraszać i przyznawać się do popełnionych błędów. Czy partia rządząca zdobędzie się na to? Bo to, że powinna, większość ludzi uważa za sprawę oczywistą.
Kwestia jesiennego wyboru – wybrać partię nieomylną według samej siebie, czy też partię, która tak doskonała nie jest, lecz potrafi być wobec siebie krytyczna, gdy zauważy swoje niedociągnięcia.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)