mox1953 mox1953
76
BLOG

MULTI HANDLOWANIE

mox1953 mox1953 Rozmaitości Obserwuj notkę 0

 Szukam kogoś, kto merytorycznie, prosto, dokładnie zapozna mnie z negatywnymi stronami MLM, czyli Multi Level Marketingiem, inaczej - sieci sprzedaży bezpośredniej.  Ja sam, człowiek niezbyt biegły w zawiłościach handlowania, nie dostrzegam wad takiego sprzedawania produktu. Znane wielu firmy Amway, Herbalive ciągle, o ile mi wiadomo, funkcjonują. Znam osoby, które próbowały wejść w ten system i rezygnowały po zakupieniu pierwszej partii produktu wykorzystując go dla siebie, bo nie znalazły chętnych do współtworzenia sieci. Zarzutem najczęstszym, z jakim się spotykałem wobec tego rodzaju zarobkowania, była obawa, że chętnych w końcu zabraknie i reszta będzie pracowała na rzecz tych, którzy są wyżej, tak to nazwę, w hierarchii. Warto dodać w tym miejscu, że Avon ma niemal sto lat i wciąż działa.  Dlaczego, zatem, wiedząc, że płacimy 100% za jakiś produkt w tradycyjnym sytemie sprzedaży ,z czego do producenta trafia ledwie 30% , a resztę pochłania transport, hurtownicy, reklama, tak niechętnie zgadzamy się na działanie w MLM?  Zaznaczam, że nie przystąpiłem, być może jeszcze, do sieci sprzedazy bezpośredniej, ale temu systemowi chcę się bacznie przyjrzeć, stąd moja chęć skorzystania z wiedzy i doświadczenia handlowego innych. Jeśli polecam komuś telewizor, który sam nabyłem i ten ktoś taki sam telewizor kupi, ja za  jednostkową "reklamę" nie otrzymuję wynagrodzenia. Dotyczy to praktycznie każdego produktu. Marchewki, kablówki telewizyjnej, telefonu, laptopa, czy samochodu. W MLM wpadli na to,że będą wynagradzać tych, którzy produkt polecają. To poważna zaleta. Moim zdaniem zalet jest jeszcze kilka. Dotarła do mnie informacja, iż  w USA MLM to 60% firm. Zadziwiające dane. Osoby, które zakupiły produkty Amway'a chwaliły ich wydajność. Raczej nie żałowały wydanej kwoty. Osobiście produktów tej firmy nigdy nie nabyłem. Jednym z zarzutów są tak zwane "sekciarskie"  zachowania osób, które w branży MLM odniosły sukces. Ogólna euforia zgromadzonych w atrakcyjnym miejscu beneficjentów systemu. A czemu się dziwić? Czemu dziwić się ich radości, poczuciu wspólnoty ludzi osiągających poziom finansowy daleko wyższy od przeciętnej krajowej? Kolejnym zarzutem bywa duża ilość szkoleń, spotkań, na których przekazuje się  metody i sposoby "wywierania nacisku". Nacisku? Raczej form przekonywania do udziału w MLM, albo sposobu mówienia o zaletach produktu. Czy na wydziałach zarządzania i marketingu nie jest podobnie? A na kursach przygotowujących do pracy, choćby, w call center? Urzędnik w banku, a wiem to na pewno, kiedy na przykład zakładamy konto, proponuje nam inne usługi wówczas, gdy  komputer przetwarza nasze dane. Wtedy może to robić, bo tak go wyszkolono. Nie tylko może, ale zapewne musi. Takiego działania nie możemy nazwać "wywieraniem nacisku"? Niepokoi mnie to, że w systemie MLM ,ja osobiście ,nie znajduję słabych punktów, dlatego  z ciekawością czekam na opinię bardziej biegłych w handlowaniu. Właściwie, z pewną dozą przesady, wszyscy coś sprzedajemy, co nie znaczy, że wszysto jest na sprzedaż.

mox1953
O mnie mox1953

emocjonalny, wyrozumiały, empatyczny, egocentryczny, o chrześcijańskim kręgosłupie duchowym, wierzący, praktykujący, antyklerykalny

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości