mwalczyk mwalczyk
294
BLOG

Orzełek na koszulkach to jednak sprawa polityczna

mwalczyk mwalczyk Polityka Obserwuj notkę 2

Nie mogło być inaczej! Zanosiło się na wieki międzynarodowy skandal. Okazało się, że chodzi o grę... wizerunkowo-polityczną obozu rządzącego. Orzełek, a w zasadzie jego brak na koszulkach naszej reprezentacji – przysporzy jedynie popularności skompromitowanym politykom PO.

O tym, że strój, w jakim występują na murawie nasi zawodnicy nie wpływa na wynik, przekonaliśmy się już w czasie meczu z Włochami i Węgrami. Nie jasne jest jednak to, dlaczego niemal w przededniu 93. rocznicy odzyskania niepodległości zarząd Polskiego Związku Piłki Nożnej zdecydował się oznajmić, że biało-czerwoni zagrają bez orzełka na piersi. To pytanie pewnie zostanie bez odpowiedzi.

Podczas dyskusji – notabene dość burzliwej – do tego aspektu raczej nie nawiązywano. Przynajmniej, takie komentarze nie były specjalnie eksponowane, a więc próżno było ich szukać. Głośno za to było o tym, że nasza reprezentacja od pokoleń walczy o zwycięstwo z orłem z godła, a nie z jakąś nieudolną jego karykaturą, do złudzenia przypominającą logo PZPN-u. Dla zdecydowanej większości wypowiadających się, taka sytuacja jest nie do zaakceptowania. I słusznie!

Jednak ci, którzy po takim „policzku” liczyli na dymisję zarządu Polskiego Związku Piłki Nożnej – pomylili się. I to druzgocąco! Ktoś za wykonanie projektu i dopuszczenie do gry takich właśnie skompromitowanych działaniami PZPN-u strojów wziął niezłą sumkę. Zmiana decyzji szybko więc nie nastąpi, tym bardziej, że jak przyznaje rzeczniczka Związku Agnieszka Olejkowska - „skomplikowany proces projektowania tych strojów trwał 18 miesięcy”. Warto dodać, że projekt i wykonanie należały do zagranicznego koncernu NIKE.

Ale co tam. Machina medialna ruszyła. Najpierw w TVN-nie – pokazano sondaż, że prawie wszyscy (ponad 80 procent badanych) jest przeciwna pojawieniu się nowego logo na stroju narodowej reprezentacji. Oczywiście trudno podważyć te wyniki – wydają się wiarygodne. Co więcej – sprzeciw wyraził prezydent, dlatego tym bardziej jego opinia nie mogła uciec sprzed nosa dziennikarzom. Teraz do walki o honor naszych zawodników chce włączyć się Platforma Obywatelska!

W czwartek do laski marszałkowskiej ma trafić projekt nowelizacji ustawy o sporcie, który nakłada na reprezentantów Polski obowiązek używania godła narodowego na strojach reprezentacyjnych. Na specjalnej konferencji prasowej w sejmie informowali o tym byli piłkarze – niegdyś grający w reprezentacji Polski: Cezary Kucharski i Roman Kosecki. - Chcemy orła na piersi, te mecze, które się (z nim) gra są wyjątkowe, każdy je pamięta do końca życia. Orzeł z powrotem przyfrunie na koszulkę – zapowiedział Roman Kosecki.

Trudno jednak nie oprzeć się wrażeniu, że sprawa orzełka ma charakter stricte polityczny. A jeszcze ściślej – wizerunkowy. Na niechlubne działania PZPN-u jest przecież reakcja polityków! I to jaka...

Szkoda tylko, że dopiero po fakcie i w momencie, gdy trudno będzie odwrócić niechciane posunięcia oraz naprawić błędy, których przecież można było uniknąć.

Dlaczego znani z zamiłowania do piłki nożnej czołowi politycy PO nie zainteresowali się wcześniej, w jakich strojach zagra ich reprezentacja na mistrzostwach w przyszłym roku?

 

Więcej na portalu "prawy.pl"

mwalczyk
O mnie mwalczyk

Moje teksty można także znaleźć pod adresem: www.prawy.pl

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka