mwalczyk mwalczyk
131
BLOG

O miłości ani słowem

mwalczyk mwalczyk Polityka Obserwuj notkę 0

Za nami stek obietnic, ostrzeżeń i porównań. Bez rozliczenia przeszłości i wyciągnięcia z niej wniosków. To było pierwsze wystąpienie szefa nowego rządu. Pytanie tylko, po co wygłaszać kolejne expoze, skoro poprzednie jeszcze w żadnym stopniu nie straciło na wartości?

 

Poza kilkoma szczegółami, takimi jak przyszłość polskiego gazu łupkowego, funduszami unijnymi, wzrostem podatków i innych danin publicznych – ani słowa w inauguracyjnym wystąpieniu nowego-starego Prezesa Rady Ministrów! O przyszłości wiemy więc niewiele, poza tym, że musimy przyzwyczaić się do zaciskania przysłowiowego pasa. W takiej sytuacji trudno będzie wyciągać konsekwencje za niezrealizowane obietnice premiera. Tych za to było co niemiara cztery lata temu, gdy rozpoczynała się Era Premiera Tuska!

 

Ale od początku. Wiemy już (a raczej zakładamy), że rząd będzie pracował, bo pracy przed nim sporo. Do nadrobienia obietnice sprzed czterech lat oraz te, złożone w piątek. Czas pokaże, czy zaplanowane i przedstawione na expoze zadania uda się zrealizować. Wiemy też, że czekają nas jakieś zmiany w polityce prorodzinnej. Becikowe nie będzie odebrane, jak spekulowano w ostatnich dniach, a jedynie „mądrze” wydawane. Skromny, jednorazowy zasiłek i tak nie jest wystarczającą zachętą do „zabierania się za zupełnie inną robotę”. Jest szansa, że pewnym motorem przyrostu naturalnego stanie się propozycja wprowadzenia pięćdziesięcioprocentowej ulgi na trzecie i kolejne dziecko w rodzinie. Ale czy to wystarczy, gdy w domowej kasie pustka?

 

A ta będzie jeszcze pogłębiać się, bo zniknie ulga na internet. Jak twierdzi premier, „jej społeczne znaczenie dzisiaj maleje ze względu na dynamiczny rozwój usług internetowych i powszechność korzystania z Internetu. Dlatego proponujemy, mając świadomość, że usługi internetowe relatywnie tanieją, likwidacji ulgi na Internet. To powinno przynieść w ciągu roku tych czterech lat oszczędności ok. trochę ponad 1,5 miliarda złotych.

 

Kto zdrów, będzie więcej pracował. Wiek emerytalny, już w 2013 roku ma się wydłużać o kolejne miesiące, by w 2020 roku a później w 2040 roku mężczyźni i kobiety pracowały po równo, czyli 67 lat. Ma to przynieść spore oszczędności do budżetu państwa i zwiększenie emerytur w przyszłości. Zdaniem premiera nawet o 80 procent. - Dla kobiety, która ma dziś ok. 50 lat oznacza to pracę dłużej o trzy lata niż do tej pory i emeryturę wyższą o ok. 20 proc. Dla kobiety, która ma dzisiaj 39 lat będzie to oznaczało w przyszłości pracę dłużej o 7 lat i emeryturę wyższą o ok. 80 proc – wyliczał.

 

Pasa zacisną przedsiębiorcy, którzy większą o 2 procent składką zasilą system emerytalno-rentowy. Mają wzrosnąć za to uposażenia pracowników służb mundurowych. W tym roku dostaną po 300 zł. Prawdopodobnie za cztery lata też. Większy podatek od dochodów zapłacą za to więcej zarabiający twórcy – aktorzy, piosenkarze, dziennikarze, wydawcy.

 

Mniej więcej tak będzie wyglądała najbliższa przyszłość. Jednak w expoze zabrakło odniesienia do innych tak samo ważnych spraw jak na przykład możliwości wynikające z gazu łupkowego, czy spodziewane dziś 300 mld złotych z funduszy unijnych. Ani słowa premier nie powiedział też o sposobach na bezrobocie, uproszczeniach w zakładaniu firm, czy o możliwej podwyżce podatków. Mówi się przecież, że bez zwiększenia VAT-u w przyszłym roku raczej się nie obejdzie. Nie wiadomo też, czy rząd zamierza renegocjować umowę gazową z Rosją, czy pakiet klimatyczno-energetyczny, przez który sporo straci nasza gospodarka. Jaka będzie przyszłość służby zdrowia? Czy ożyją pomysły o kręceniu lodów, o czym niegdyś mówiła Beata Sawicka?

 

Nic dziwnego, że opozycja nie była przekonana do zapowiedzi premiera. Trzeba w Polsce zmienić system podatkowy, wykorzystać każdą okazję, aby repolonizować polskie banki, a po oszczędności sięgać do głębokich kieszeni – argumentował prezes PiS Jarosław Kaczyński. Jego zdaniem, pogarsza się kondycja moralna społeczeństwa, za którą odpowiada mimo wszystko także rząd. - Nie jest tak, że młode pokolenie bez pracy i mieszkań, ale za to z marihuaną będzie szczęśliwsze – powiedział.

 

Więcej na portalu "prawy.pl"

mwalczyk
O mnie mwalczyk

Moje teksty można także znaleźć pod adresem: www.prawy.pl

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka