mwalczyk mwalczyk
636
BLOG

Gromosław C. wolny jak ptak!

mwalczyk mwalczyk Gospodarka Obserwuj notkę 3

Ledwo co zdążyłem poinformować, że były szef UOP został zatrzymany przez CBA, a już dowiadujemy się, że w więzieniu długo się nie nasiedział. Potwierdzają się natomiast moje wczorajsze przypuszczenia, że państwo zrobi wszystko, aby jego „malwersacje finansowe” zamieść pod dywan.

 

Sprawa zatrzymania Gromosława C. od początku jest co najmniej dziwna. Zastanawia nie tylko to, że CBA weszło do jego domu wieczorem, a nie o szóstej nad ranem, jak to ma w zwyczaju. Zaskakujące jest także, że Prokuratura Apelacyjna w Katowicach wyznaczyła poręczenia majątkowe w wysokości od 3 mln zł do 500 tys. złotych całej piątce podejrzanych o przekręty finansowe na ogromną skalę. Chodzi przecież o korupcję i pranie pieniędzy przy prywatyzacji spółek energetycznych w tym warszawskiego STOEN-u oraz PLL LOT.

 

Najwyższą kaucję – 3 mln zł – wyznaczono Andrzejowi P. - byłemu doradcy w gabinecie ministra skarbu. Generał Gromosław C. musiał wpłacić milion złotych.

 

Poręczenia majątkowe miały wpłynąć do czwartku, do godziny osiemnastej. I wpłynęły. Od tego momentu, choć z zarzutami, wszyscy zatrzymani są na wolności. Mogą nie tylko mataczyć w toczącym się śledztwie. Mogą także niemal bezkarnie przekraczać granice państw i szukać schronienia. Wydawało się jednak, że schwytani już więcej na wolność nie wyjdą, bo prokuratorskie zarzuty były bardzo poważne.

 

Tymczasem tak samo, jak byliśmy świadkami spektakularnego zatrzymania, tak samo zobaczyliśmy spektakularne uwolnienie – prawdopodobnie groźnych przestępców. Groźnych, bo mogli narazić wielkie polskie spółki na wielkie straty, a zyski wziąć do kieszeni. Być może pomagał im w tym szanowany szwajcarski bankier polskiego pochodzenia Peter Vogel.

 

Poręczenie majątkowe w polskim prawie stosowane jest wyłącznie jako środek zapobiegawczy. Tu jednak ta instytucja musi budzić wiele kontrowersji. Jeśli oskarżeni zaczną np. uciekać i nie odpowiadać na wezwania prokuratury czy sądu, poręczenie nie zostanie im zwrócone. W tym wypadku jednak ten właśnie wariant brany jest pod uwagę. Wciąż przecież nie zostały wyjaśnione bardzo ważne sprawy. Między innymi nie wiemy, jakie mechanizmy zachodziły podczas prywatyzacji, w których brali udział zatrzymani.

 

Czy Polski wymiar sprawiedliwości celowo otworzył furtkę przestępcom? Czy miało chodzić o to, żeby na niewygodne pytania – także dla elity rządzącej – nie padły odpowiedzi? Wygląda na to, że długo nie zostaną ujawnione kulisy samych zatrzymań biznesmenów, ani to, dlaczego prawo obowiązujące w Polsce dało im możliwość dorobienia się „bajońskich sum” na prywatyzacji majątku narodowego.

 

O tej sprawie także na portalu prawy.pl

 

mwalczyk
O mnie mwalczyk

Moje teksty można także znaleźć pod adresem: www.prawy.pl

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Gospodarka