mwalczyk mwalczyk
453
BLOG

SKANDAL! Polska nie może reprezentować swojego stanowiska ws. em

mwalczyk mwalczyk Gospodarka Obserwuj notkę 1

Wśród 194 państw obecnych w RPA na XVII Konferencji Klimatycznej Polska może jedynie wypowiadać się w imieniu całej UE, nie zaś w swoim. Tymczasem w zakresie ograniczania emisji CO2 to my jesteśmy najbardziej pokrzywdzeni. Grożą nam podwyżki cen energii!

 

Celem rozpoczętej pod koniec listopada XVII Konferencji Klimatycznej w Durbanie, jak i poprzednich, jest podsumowanie całorocznej pracy na rzecz ograniczenia emisji dwutlenku węgla. Dotyczy to wszystkich państw świata, a w szczególności tych, które ratyfikowały porozumienie z Kioto (w 1997 roku, podczas trzeciej konferencji klimatycznej).

 

Ustalono, że 36 najbardziej rozwiniętych gospodarczo państw świata ma wspólnie dokonać takich zmian, aby nastąpiła stabilizacja dwutlenku węgla w atmosferze. Wszystkie państwa „umówiły się” na obniżenie emisji szkodliwego gazu o około 8 procent.

 

Polska, z uwagi na swoją sytuację gospodarczą miała dokonać redukcji zaledwie na poziomie 6 procent. Tymczasem, zgodnie z protokołem z Kioto już w 2005 roku obniżyliśmy emisję dwutlenku węgla do atmosfery aż o ponad 32 procent. Mamy więc pewien „zapas” w postaci 100 milinów ton rocznie.

 

To wykonanie „ponad plan” nie spotkało się jednak z pozytywnym uznaniem rządu Donalda Tuska, który w 2008 roku podpisał unijny pakiet klimatyczny, wpisujący się w koncepcję protokołu z Kioto. Na mocy tych porozumień do 2020 roku Unia Europejska o 20 procent ma zredukować emisję CO2, a przy tym o 20 procent poprawić efektywność energetyczną i zwiększyć do 20 procent udział odnawialnych źródeł energii w jej całkowitym wytwarzaniu.

 

Taka uległość Polskiego rządu w zakresie ograniczeń emisji dwutlenku jest o tyle bardziej zastanawiająca, że państwa tzw. „starej unii” a więc Hiszpania, Grecja czy Irlandia zamiast ograniczać – zwiększały emisję CO2. Niektóre państwa – znacząco.

 

W trakcie negocjacji wewnątrz unijnego pakietu klimatyczno-energetycznego ustalono, że każda tona szkodliwego CO2 kosztuje ok. 13 euro. Jednak Polska, mimo że już zredukowała szkodliwą emisję, nadal ma pracować nad jej obniżeniem. Z tego powodu za każdą wyprodukowaną tonę będziemy musieli słono płacić, dokupując limity od państw unijnych, które tej redukcji wciąż nie dokonały.

 

Co to oznacza dla nas? Przede wszystkim podwyżki cen prądu! Każda megawatogodzina już w przyszłym roku ma być droższa o około 70...80 złotych, a więc o około 30 procent. W ten sposób elektrownie będą musiały sfinansować koszty zakupu dodatkowych uprawnień do emisji dwutlenku węgla do atmosfery.

 

Cena produkcji energii elektrycznej wzrośnie, ponieważ elektrownie oparte na węglu będą zmuszone do zakupienia dodatkowych praw emisyjnych. Podwyżka dotknie więc nie tylko przemysł ale i każde gospodarstwo domowe.

 

To oficjalne wyliczenia Ministerstwa Gospodarki. Większość dostawców już zwróciło się do Urzędu Regulacji Energetyki o zatwierdzenie nowych taryfikatorów. Jednak jak uczy praktyka, zakłady energetyczne zechcą ciąć koszty nieco inaczej i zapewne już niebawem dowiemy się o redukcjach zatrudnienia. Prawdopodobnie pracę straci 250 tyś osób.

W sumie, jak wyliczył Bank Światowy, po wprowadzeniu unijnego pakietu klimatyczno-energetycznego Polska traci 1,3 procent PKB rocznie.

 

Jednak w Durbanie, Polska nie może wypowiadać się we własnym imieniu, pomimo obecności ministra środowiska. Marcin Korolec i unijna komisarz ds. klimatu Connie Hedegaard mówią jednym głosem, wypowiadając się w imieniu całej Unii Europejskiej. Oznacza to, że „siła przebicia” naszych argumentów może okazać się niewystarczająca, aby cofnąć niekorzystne skutki obowiązującego unijnego pakietu klimatyczno-energetycznego.

 

Gdy poszczególne państwa biją się o każdą dodatkową tonę CO2, Polska jako kraj produkujący i tak stosunkowo niewiele dwutlenku węgla w skali całego świata (nieco ponad 1 procent), staje się biernym uczestnikiem kolejnej konferencji klimatycznej. Ale to właśnie nasze państwo, dzięki zaciskaniu pasa, inwestycji w nowe technologie, zrobiło najwięcej w całej Unii Europejskiej, aby zmniejszyć degradację środowiska naturalnego.

  podobne informacje na portalu prawy.pl

mwalczyk
O mnie mwalczyk

Moje teksty można także znaleźć pod adresem: www.prawy.pl

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Gospodarka