Jak się okazuje, sterowana ręcznie polityka układania rozkładów jazdy pociągów w wykonaniu nowego ministra także nie wypada najlepiej. Zmiana, jaka dokonała się 11 grudnia, przez media przedstawiona jako wielki sukces, w rzeczywistości okazała się kompletną klapą. Co ciekawe, do takiego wniosku doszedł sam Sławomir Nowak, który zaraz po świętach zamierza wcielić w życie drastyczne zmiany w rozkładzie jazdy.
Mówi się, że zmiana obejmie około 190 pociągów Intercity, czyli prawie 2/3 wszystkich jej kursów uruchamianychw komunikacji krajowej. Nie wiadomo jeszcze co z połączeniami Przewozów Regionalnych czy lokalnych przewoźników.
Po więcej zapraszam jak zwykle na portal: www.prawy.pl


Komentarze
Pokaż komentarze