mwalczyk mwalczyk
504
BLOG

SKANDAL w Płocku! In-vitro to „profilaktyka medyczna”!

mwalczyk mwalczyk Gospodarka Obserwuj notkę 18

Katolicy w całej Polsce protestują. Mająca większość w płockiej Radzie Miejskiej koalicja PO-SLD uznała, że w tym roku na zapłodnienia in-vitro przeznaczy 300 tysięcy zł. Skandaliczny jest sposób procedowania poprawki oraz asygnowanie środków publicznych na niedozwolone prawnie praktyki.

Na jednym z ostatnich posiedzeń płockiej Rady Miejskiej rajcy uchwalili budżet na 2012 rok. Z ponad 700 milionów złotych na najpotrzebniejsze inwestycje, miasto wyasygnuje aż 300 tysięcy złotych na zabiegi zapłodnienia pozaustrojowego. Koalicja PO-SLD dopięła swego?

Problem w tym, że ustawa o sztucznym zapłodnieniu jeszcze nie wyszła z Sejmu, a więc nie funkcjonuje. Dlaczego zatem radni uznali, że konieczne jest zabezpieczenie środków na ten cel? Tego nie wiadomo. Pewne jest za to, że pieniądze na in-vitro zapisane zostały w rubryce: „profilaktyka in-vitro”. Co to znaczy? - Odpowiedzi próbuje szukać między innymi pasterz kościoła płockiego, ks. bp. Piotr Libera.

Podczas przypadającej dziś rocznicy przyjęcia sakry biskupiej, ordynariusz płocki w mocnych słowach zwrócił się do wiernych. - Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że te 300 tys. zł zabezpieczono, jak wyraził się jeden z radnych, w ramach programów profilaktycznych. (…) Co dla części płockiej rady miasta oznacza profilaktyka? - pytał wiernych ks. bp. Libera.

Pasterz płocki przypomniał, że Kościół na temat zapłodnienia pozaustrojowego wielokrotnie formułował swoje nauczanie. Mówił o tym wyraźnie błogosławiony Jan Paweł II i obecny Ojciec Święty Benedykt XVI. - Ta myśl Kościoła jest znana i nie będę jej tu powtarzać. Proszę jednak, proszę, żeby liczyć się z nią i to nie dlatego, że chcemy komuś na siłę narzucać wiarę, ale dlatego, że jest to stanowisko rozumne i rozsądne, uwzględniające zarówno szacunek dla każdego człowieka, jak i głęboko ludzkie współczucie dla młodych ludzi, pragnących cieszyć się potomstwem – argumentował.

- To czuje się tak, jakby ktoś tutaj chciał sprawdzać odporność naszego Kościoła i oczekiwał może na jego choćby milczące przyzwolenie. Otóż jako biskup płocki oświadczam – takiego przyzwolenia nie będzie – kontynuował ks. bp. Libera. Zebrani w katedrze wierni nagrodzili go długimi brawami. Wśród obecnych w świątyni byli przedstawiciele władz miejskich z PO.

Jak się okazuje, w tym wypadku nie chodzi tylko o sprawdzanie „odporności Kościoła”, ale także wrażliwości radnych opozycji. Pięciu członków Rady Miejskiej w Płocku to radni z Prawa i Sprawiedliwości. Jako jedyni głosowali przeciw wejściu w życie budżetu w takim kształcie.

Dopiero w ostatniej chwili, tuż przed głosowaniem okazało się, że 300 tysięcy złotych przeznaczone na programy profilaktyczne stanowią zabezpieczenie finansowania procedur zapłodnienia pozaustrojowego. Stąd stanowczy protest opozycji. - Nie zgadzamy się. Robicie z tego tajemnicę. Nie możecie tak z nami pogrywać – ripostowała radna PiS Wioletta Kulpa.

- Czekamy na ustawę regulującą leczenie bezpłodności metodą in vitro i chcemy być przygotowani, gdy wejdą nowe przepisy, i być może będziemy zobowiązani realizować takie zadania – próbował tłumaczyć się wiceprezydent miasta Cezary Lewandowski.

Tyle tylko, że Płock, chyba jako jedyne miasto w Polsce wyasygnowało sporą kwotę na działania, które nie zostały jeszcze zapisane nawet w ustawie.

 

więcej o tej sprawie na portalu: "www.prawy.pl"

mwalczyk
O mnie mwalczyk

Moje teksty można także znaleźć pod adresem: www.prawy.pl

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (18)

Inne tematy w dziale Gospodarka