Medialnym królem początku roku od dwudziestu lat jest Jerzy Owsiak. Bijąc kolejne rekordy w zbieraniu datków na działalność swojej fundacji lansuje się jako wielki dobroczyńca. Większość redakcji wyraźnie mu sprzyja, inne gotowe są nawet dać mu angaż! Tak jak radiowa „Trójka”.
Tego można było się spodziewać. Już za kilka dni na antenę Polskiego Radia wraca program Jerzego Owsiaka. W każdą środę między 22.00 a 23.00 będzie emitowana audycja jego autorstwa z udziałem między innymi zespołów grających muzykę w klimacie rockowym, granym na corocznym „Przystanku Woodstock”.
To drugi powrót Jerzego Owsiaka do „Programu Trzeciego”. Wcześniej, w latach dziewięćdziesiątych współpracował już z radiową Trójką. Najpierw prowadził audycję „Brum”, a potem „Się kręci”. Później, przez pewien czas miał stałe programy w radiowej Jedynce, w RMF FM i Esce Rock. Jeszcze w latach osiemdziesiątych zaistniał jako jedna z „gwiazd” Rozgłośni Harcerskiej, lansującej w latach PRL twórców uważanych za przedstawicieli między innymi ruchów hipisowskich.
W latach 90-tych i później, swoje stałe programy szef Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy Jerzy Owsiak prowadził także w Telewizji Publicznej. Oprócz corocznych niedzielnych pasm WOŚP, był autorem programów takich jak „Kręcioła”, „Bezpieczne Wakacje” oraz „Róbta co chceta”.
Na dłużej z mediami publicznymi rozstał się w 2007 roku. Wówczas Telewizja Polska zaczęła ograniczać jedynie do krótkich, najwyżej pięciominutowych wejść antenowych, relacje z Finałów Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Jerzy Owsiak nie dawał za wygraną i w ramach koncernu ITI uruchomił swój własny kanał telewizyjny o nazwie „OTV”. Po dwóch latach program ten zniknął z oferty platform cyfrowych. Tłumaczono, że miał nie uzyskać wymaganej rentowności.
Więcej na:www.prawy.pl
W ostatnią niedzielę, po kilku latach pewnego „embargo” mediów publicznych, dwudziesty finał noworocznej akcji przeprowadzony został wyjątkowo spektakularnie. Łamiąc dobry obyczaj, studio telewizyjne po raz pierwszy odwiedził prezydent Bronisław Komorowski wraz z małżonką. Także Pałac Prezydencki przy Krakowskim Przedmieściu na ten czas zmienił wystrój swojej fasady. W różnych kolorach, jako hologram, widnieje na niej serduszko Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. To jakby swojego rodzaju „rekompensata” za stracone lata ograniczonego dostępu fundacji Jerzego Owsiaka do mediów publicznych.
Niemniej jednak o rzeczywistych przychodach fundacji, ani także wydatkach niewiele wiadomo. Jerzy Owsiak, jako szef organizacji pozarządowej nie musi rozliczać się przed społeczeństwem z każdej złotówki. Tak stanowi polskie prawo. Dlatego trudno doszukiwać się informacji o tym, ile fundacja Jurka Owsiaka wydała na organizację corocznej imprezy a także wakacyjny „Przystanek Woodstock”, który ma stanowić rodzaj podziękowania dla wolontariuszy zimowej zbiórki na ratowanie dzieci.
Mimo do znudzenia powtarzanych apeli do rodziców o niewysyłanie dorastającej młodzieży, do Kostrzyna nad Odrą co roku w sierpniu przyjeżdża spora grupa młodych ludzi. Ludzi żądnych słuchania wielu odmian muzyki rock czy punk. Nie bez znaczenia jest także przyzwolenie Jerzego Owsiaka na udział w koncertach przedstawicieli sekty Hari Kriszna, nie mówiąc o hektolitrach wypijanego alkoholu oraz zażywanych narkotykach. W trakcie przyjazdów lub powrotów z imprezy media systematycznie informują o ofiarach śmiertelnych wśród uczestników.
Więcejna:www.prawy.pl
Wiele do myślenia daje także sama procedura zakupu sprzętu medycznego przez fundację Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. W zasadzie nic nie wiadomo o tym, w jaki sposób przeprowadzony jest przetarg, na jakich zasadach kosztowną aparaturę otrzymują szpitale. Tych informacji także fundacja nie podaje do publicznej wiadomości.
Być może przy odrobinie szczęścia, ale także z ogromnym wsparciem środowisk liberalno-lewicowych Jerzy Owsiak zaistniał w mediach jako dobroczyńca. Nigdy jednak ani słowem w ramach swoich akcji ratowania zdrowia i życia ludzkiego nie wspomniał o nienarodzonych dzieciach, o dozwolonej jeszcze w Polsce aborcji. Ani razu nie pochylił się także nad losem dzieci z Zespołem Downa, szczególnie tych, które nie mają żadnych szans wyjść na świat z łona matki, gdyż te decydują się na okrutny zabieg przerwania ciąży. Wielu z nich ocalałoby, gdyby przyszła odpowiednia pomoc materialna i medyczna.
Więcej na: www.prawy.pl


Komentarze
Pokaż komentarze (13)