- To są trochę strachy na Lachy, na wyrost – uznał premier Donald Tusk, odnosząc się do sprawy ratyfikacji przez Polskę porozumienia ACTA. Czy należy przez to rozumieć, że śledzenie internautów będzie powszechne?
Kamera monitoringu znajduje się niemal na każdej rogatce. Do tego telefony komórkowe wyposażone w system GPS, tak samo zresztą jak samochody. Bramki rentgenowskie na lotniskach, dowody osobiste wyposażone w mikroukłady, policyjne bazy danych z odciskami palców i … Możliwości inwigilacji obywateli można wyliczać w nieskończoność.
Rzeczywiście, w obliczu takich „zdobyczy” cywilizacji, śledzenie ruchu w internecie to skromny dodatek do całości! Trudno tym samym nie zgodzić się z premierem Donaldem Tuskiem, który uznał, że ratyfikowany w czwartek dokument to „strachy na Lachy”.
Zachęcam do obejrzenia fotorelacji z dzisiejszej manifestacji: prawy.pl/index.php



Komentarze
Pokaż komentarze