Za drogie leki? Albo ich nie kupować, albo prosić o pomoc. Od stycznia, refundacja z NFZ to farsa – skarżą się pacjenci. Organizacje pozarządowe zasypywane są prośbami o pomoc przy zakupie leków. A będzie jeszcze drożej!
- Nieraz, gdy podchodzę do okienka z receptą, zastanawiam się, czy nie zrezygnować z leczenia – żali się 67-letni pan Wiesław z Zabrza. Od pięciu lat przyjmuje leki na chorobę Parkinsona. Do niedawana stosował Lek o nazwie „Lucetam”, który wsparty dofinansowaniem z NFZ kosztował zaledwie 40 złotych. Dziś za to samo opakowanie specyfiku zmuszony jest zapłacić trzy razy więcej! Rezygnuje. Ale zastanawia się, czy choroba nie posunie się i za pewien czas już tabletki nie będą pomagały.
Problem pana Wiesława nie jest niestety odosobniony. Do różnych ośrodków pozarządowych, w tym do Fundacji S.O.S. Obrony Poczętego Życia zgłaszają się liczni pacjenci, którzy proszą o wsparcie finansowe przy zakupie leków i środków opatrunkowych. Co najważniejsze: w ostatnich tygodniach liczba ta dramatycznie rośnie!
W najgorszej sytuacji są, jak się okazuje – emeryci i renciści. To efekt tego, że od nowego roku podrożały najczęściej stosowane przez nich medykamenty.
Szeroko o tej sprawie pisze portal www.prawy.pl


Komentarze
Pokaż komentarze (4)