Latem ub. roku wstrząsnęła nami katastrofa pociągu w Babach (woj. łódzkie). Maszynista poszedł na dwa miesiące do więzienia, mimo, że do dziś nie ustalono, kto zawinił. Władza i prawo obowiązujące w Polsce skorzystały ze sprawdzonej metody "dajcie człowieka a paragraf znajdziemy".
Na szczęscie ujął się za nim jeden z posłów...
Wówczas katastrofe kolejową specjalnie dla portalu "prawy.pl" komentował Henryk Grymel, przewodniczący kolejarskiej solidarności. Powiedział m.in.:
"Generalnie chodzi o kwestię bezpieczeństwa. Jest masa przewoźników, pogoń za zyskiem, ale bezpieczeństwo kosztuje. I powinny być włożone bardzo duże pieniądze na bezpieczeństwo ruchu kolejowego: podwójne zabezpieczenia, jak w całej Europie. U nas, maksymalizując zysk, zaniedbuje się bezpieczeństwo. W tej sprawie wielokrotnie, jako „Solidarność” już interweniowaliśmy u premiera czy w Urzędzie Transportu Kolejowego. System jest chory i dlatego zdarzają się takie wypadki."
Komentarz do nocnego wypadku mozna znaleźć np. tu: prawy.pl/index.php (otwiera nowe okno).



Komentarze
Pokaż komentarze