Echa manifestacji na litwie w obronie polskich szkół nie milkną.
- Normalnie w całym cywilizowanym świecie, to ktoś z urzędu wyszedłby w sytuacji, gdy tak pokaźna liczba osób przychodzi, z kancelarii, doradca, no ktokolwiek. Tutaj jednak nikt do nas nie wyszedł. Z naszego doświadczenia wynika, że ile nie robiliśmy tego rodzaju akcji, tyle razy nikt do nas nie wyszedł - powiedziała w rozmowie z portalemprawy.pl Renata Cytacka z Komitetu Strajkowego Szkół Polskich na Litwie.
Cały wywiad TUTAJ!



Komentarze
Pokaż komentarze