Zwracam się z gorącym apelem do wszystkich młodych, wykształconych z wielkim miast, z poczuciem humoru ostrym jak pęknięte szkło kontaktowe.
Sprawa jest poważna i wymaga zwarcia szeregów i działania jak jedna zaciśnięta pięść. Na tyle poważna, że sporadycznemu komentatorowi kazała popełnić ten pierwszy autorski wpis.
Już niecałe trzy tygodnie zostały do wyborów. Dziś pojawiły się w prasie doniesienia o akcji chowania dowodów babciom. Akcji słusznej i godnej pochwały. Akcji, która dowiedzie waszego zaangażowania w budowę społeczeństwa obywatelskiego, patrzącego w przyszłość. To wy, nie wasze babcie, wy i wasze wnuki będziecie spłacać dzisiejsze zadłużenie. Do was więc powinna należeć decyzja, kto będzie je powiększał.
Ale zabezpieczenie dowodu osobistego jest tylko półśrodkiem. Po pierwsze, babcia może dysponować innym dowodem tożsamości. Po drugie, można głosować nawet bez okazania dokumentu, o ile tożsamość zostanie potwierdzona przez dwie inne osoby.
Jedyne wyjście, to usunąć nie dokument, ale właściciela. Każde z was znajdzie na pewno jakiś sposób. Zepchnąć ze schodów, przydusić poduszką, posypać szarlotkę środkiem chwastobójczym, postraszyć Senyszynem. To zadziała na 100% i to nie jednorazowo. Przed nami jeszcze wiele wyborów.
Pamiętajcie, przyszłość jest w waszych rękach. By żyło się lepiej.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)