Tak mnie jakoś dziwnie naszło (bez związku oczywiście):
Przed siedzibą PiS stoją o. Rydzyk i Marek Jurek ubrani we włosiennice, głowy posypane popiołem przewiązani sznurem itp. O. Rydzyk mówi do Jurka:
- To ja idę przeprosić brata Lecha a ty poczekaj, to może cię do brata Jarka zaprowadzą.


Komentarze
Pokaż komentarze