Oglądałam kiedyś wywiad z generałem Jaruzelskim. Utkwiły mi jego słowa, jak żadne inne. Stwierdził, iż wolność jest pojęciem względnym, gdyż każdy z nas jest ograniczony prawnie, bądź etycznie. Wśród nas tak naprawdę nie ma ludzi wolnych. Podsumowując ową wypowiedź cisną się na usta słowa Eliasa Canettiego, iż "Jedyne co wolne w naszej cywilizacji to wiatr".
Rozejrzyjmy się. Ileż prawdy jest w tych stwierdzeniach. Pomimo konstytucyjnych zapewnień odnośnie wolności słowa - nie ma jej. A gdy ktoś chciałby użyć swojego prawa zostanie natychmiast spacyfikowany.
Gdzie jednak są kaci, gdy to osoby zajmujące wysokie stanowiska nie szczędzą gorzkich słów w kierunku innych. Szacunek powinien być egzekwowany zawsze i wszędzie.Lecz "Człowiek będzie zupełnie wolny tylko wówczas, gdy otoczy się światem całkowicie stworzonym przez siebie". Hegel ma po części rację, bo tylko we własnym świecie możemy robić co nam się żywnie podoba. Aczkolwiek nie popadajmy w utopie, gdyż grozi to zatraceniem. Morus stworzył wyidealizowany świat, na którym my możemy jedynie opierać swoje poglądy.
Od czasów Hegla dzieli się wolność na dwie części: "wolność do" i "wolność od". Podobnie brzmiące frazesy niekiedy oznaczają zupełnie co innego. Wolność od... prześladowań, strachu, głodu. Wolność do..., czyli prawo podejmowania wyborów.
Religijnie również jesteśmy spętani. Bóg już w Starym Testamencie dając Mojżeszowi dziesięć przykazań nakazał przestrzegania ich.
Każda religia zakłada to samo. Kontrole nad człowiekiem.
Każda polityka ogranicza nas.
Wszelkie normy powodują pozbawianie wolności. Swobody zachowań.
Pamiętajmy jednak, aby nasze sumienie również było wolne.
162
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (1)