Wydawać by się mogło, iż wołanie o wprowadzenie parytetu politycznego na Kongresie Kobiet Polskich to jedynie wyskok zaproszonych tam feministek.
Rozprzestrzeniająca się jednak po środkach masowego przekazu dyskusja na ten temat dowodzi, iż jest to celowe i poważne działanie polityczne.
Feministkom dziwnie brakuje jednak konsekwencji w działaniu : skoro parytet - to winien być wszędzie, demokratycznie : w budownictwie, przemyśle wydobywczym, armii, stalowniach, stoczniach, żegludze itd, itd. - bowiem to nie filozofia pić kawę w sejmowej kawiarni - obornik także ktoś wywieźć musi.
I oczywiście praca na akord w myśl zasady - " każdemu w/g pracy"
Efekt byłby niezwykle ciekawy dla socjologów i historyków - odwrotny do procesów rozwoju ludzkiej cywilizacji : wpierw głód większości kobiet, następnie upadek państwa, a na końcu powrócilibyśmy do jaskiń i zaczęli od nowa - chyba, że wpierw jedna dywizja białoruska przyłączyłaby Polskę do Białorusi - a ta przywróciłaby szybko normalność.
Normalnością jest bowiem to, iż każdy, bez względu na płeć, może realizować swe cele - jeśli potrafi i jeśli to akceptują inni - zaś Państwo powinno stać na straży równości wobec prawa.
Na listach wyborczych, a później w Sejmie, znaleźć się więc winny osoby kompetentne, przydatne do pracy sejmowej i wyłonione w drodze wyborów - jako podstawy demokratycznego systemu politycznego.
Zmieniać należy złe prawo, jeśli takie istnieje, powodujące nierówności społeczne, a nie uszczęśliwiać na siłę tych, którzy mając pełnię praw - nie mają chęci, w swej masie, uczestniczyć w wyścigu politycznym.
I nie powinny mieć znaczenia w tym zakresie płeć, wyznanie religijne czy też preferencje seksualne .
" Nie potrafisz - nie pchaj się na afisz " - mówi trafnie jedno z powiedzeń , a są one, jak i przysłowia - mądrością Narodu.
Jednak w sprzeczności z równością wobec prawa stoi Natura : kobieta z racji swych funkcji biologicznych (rodzicielstwo) jest niższa, słabsza i innej konstrukcji psychicznej - by te funkcje mogła spełniać. Z tych biologicznych względów jest predysponowana bardziej do jednych zawodów, do innych zaś mniej. Stąd są zawody sfeminizowane, ale z kolei nie spotykamy kobiet na przodku w kopalni.
Jeżeli jednak feministki uważają, iż jest to niesprawiedliwe - można stan ten prawnie szybko zmienić - a wtedy patrz powyżej na " Efekt..."
Jak głupotą bowiem jest wysyłanie konia pociągowego na Służewiec - tak głupotą jest zaprzęganie konia czystej krwii arabskiej do wozu z węglem. Cechy obu koni predysponują ich do różnych prac.
Podobnie jak ludzi : kobietę i mężczyznę.
Aby umożliwić realizowanie się kobiet w wielu innych zawodach aniżeli gospodyni domowa - organizowano dla dzieci żłobki i przedszkola zakładowe, miejskie, kolonie, obozy.
Kobiety miały te same szanse w awansie zawodowym, te same wynagrodzenia bez względu na region kraju, miasto czy wieś.Każdy obywatel wiedział, że mieć będzie pracę, szkołę, szpital i mieszkanie.
Ale to już było ... w PRL.
I już się nie wróci.
Michał Ostrowiecki



Komentarze
Pokaż komentarze (8)