Ostrowiecki M Ostrowiecki M
45
BLOG

WAKACYJNY KRAJOBRAZ POLITYCZNY

Ostrowiecki M Ostrowiecki M Polityka Obserwuj notkę 7
... jest efektem wodzowskiej i spiskowej metody rządów J.Kaczyńskiego, kierującego bezwzględnie tak swą formacją polityczną, jak i rządem. Istotą tej polityki jest zachowanie władzy, co jest zresztą zrozumiałe, bowiem zgodne z książkowymi celami każdej partii politycznej . J.Kaczyński mógł prowadzić tę politykę jak długo w kraju panował spokój społeczny, a gospodarka rozpędzona jeszcze przez SLD, sama się napędzała, zaś koniunktura światowa pęd ten podtrzymuje.

Lecz w ostatnim miesiącu wiele się zmieniło.

Rząd chwaląc się wzrostem gospodarczym pobudził podwyżkowy apetyt niewolniczo opłacanych nauczycieli, lekarzy i pielęgniarek, a oporem swym doprowadził do strajków. Problem zaś w tym, iż rządu na podwyżki nie stać, bowiem ów wzrost ekonomiczny jest jedynie statystyczny, a praktycznie odpowiada wzrostowi 6% od 1000. Nie jest to poziom dający możliwość autentycznych podwyżek, a ich wprowadzenie w sferze budżetowej oznacza ruinę finansów państwa. Gdyby rząd ujawnił stan i tempo wzrostu zadłużenia wewnętrznego i zewnętrznego - okazałoby się, iż niweluje on wzrost gospodarczy.

Kraj funkcjonuje bowiem na kredyt.

W otoczeniu rządowym i prezydenckim poczęły pojawiać się także sprawy aferalne i obyczajowe : afera narkotykowa w kancelarii prezydenta, korupcyjna w Ministerstwie Sportu, niewygodne pytania przew. Komisji Spraw Zagranicznych Pawła Zalewskiego z PiS wobec Ministerki Spraw Zagranicznych Anny Fatygi z PiS.A przecież jest ona w stanie wojny z Rosją i na pytania nie ma czasu odpowiadać. Niemniej już szczytem nielojalności wobec partii było ujawnienie przez gadułę J.Kurskiego z PiS, iż uchodząca za renomowaną torebka posłanki J.Szczypińskiej z PiS kosztowała w rzeczywistości kilka złotych, czyli jest plebejska.

Oczywiście gwoździem do trumny w tej sytuacji było ujawnienie przez "Wprost" taśm katolickich prawd głoszonych przez Ojca Dyrektora T.Rydzyka.

O ile aferki obyczajowe w samym PiS-ie łatwo można wyciszyć, o tyle afery w rządzie i kancelarii prezydenta są rozwojowe, podobnie jak taśmy z wypowiedziami Redemptorysty.

Z kolei notowania tego rządu na półmetku są zadziwiająco wysokie i stabilne.

To pozwoliło J.Kaczyńskiemu na podjęcie ryzykownej decyzji usunięcia niewygodnego w-ce Premiera, licząc,iż "Samoobrona" ,jako partia ,w koalicji pozostanie ze względów finansowych. Wyjście z rządu oznacza bowiem utratę tysięcy posad obsadzonych przez działaczy „Samoobrony”.Także niskie obecnie notowania skłaniają ją do ustępliwości.

Decyzja "Samoobrony" o pozostaniu w koalicji, choć musiała dużo kosztować A.Leppera, może także dużo kosztować J.Kaczyńskiego. A.Lepper poza rządem, a sterujący jego częścią z za pleców, może okazać się bardziej kłopotliwy niźli będący w rządzie, czyli pod kontrolą. "Samoobrona", co już zapowiedziała, będzie teraz bardzo restrykcyjnie domagać się wypełnienia koalicyjnych zobowiązań tak w sferze stanowisk jak i uchwalania swych ustaw, dotychczas chowanych przez marszałków do szuflady - często się zacinającej.

Opór J.Kaczyńskiego w obecnej sytuacji wobec żądań "Samoobrony" da jej możliwość złośliwej obstrukcji, zaś w odpowiednim momencie powód do wyjścia z koalicji, zaś przewidywane fiasko amatorskiej prowokacji CBA wobec A.Leppera może tylko umocnić jego pozycję. Czas zaś, im bliżej końca kadencji, grać będzie na niekorzyść PiS-u, a na korzyść koalicjantów i opozycji : PiS może tylko stracić, pozostali zyskać.

Natomiast J.Kaczyński ma świadomość, iż takiej władzy jak obecnie, juz nigdy nie uzyska. Kolejne wybory mogą oznaczać udział jego partii w rządzie, ale także dzielenie się władzą na innych zasadach niż obecnie - a to wyklucza realizację politycznych celów PiS-u. Wszelkie notowani wskazują,iż do nowego parlamentu weszłaby silna PO, silny PiS, średni LiD i słabe, lub wcale PSL, "Samoobrona" i LPR. Oznaczałoby to koalicję z PO i koniec kanclerskiej władzy J.Kaczyńskiego, jak i realizacji jego pomysłów politycznych.

Tak więc naprawdę na trwaniu tej koalicji najbardziej zależy PiS-owi. J.Kaczyński bardziej liczy na dalsze wypinkowywanie posłów z "Samoobrony", LPR i PO, aniżeli na rozwiązanie parlamentu i przedterminowe wybory.

Michał Ostrowiecki

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Polityka