Ostrowiecki M Ostrowiecki M
30
BLOG

LiS W KURNIKU PiS

Ostrowiecki M Ostrowiecki M Polityka Obserwuj notkę 6

Kanibalizm koalicyjny, zwany romantycznie konsumpcją przystawek, dyktatorski styl rządzenia J.Kaczyńskiego i utrzymywanie koalicjantów w ryzach metodami doświadczonymi na włąsnej skórze, czyli prokuraturą i partyjną policją ( CBA) - zmusił koalicjantów do reakcji obronnych.

Jak to często bywa, taka akcja z początku czysto obronna, przekształciła się w coś więcej – w partię polityczną o jasnej i niebezpiecznej tak dla PiS-u, jak i opozycji idei – walkę z zakamuflowaną Konstytucją UE, zwaną dla niepoznaki Traktatem Reformującym.

Nie chodzi oczywiście o zdobycie włądzy przez LiS-a, lecz o parlamentarne przetrwanie kolejnych , prawdopodobnie wcześniejszych, wyborów.Może się jednak okazać, iż zyski procentowe mogą być większe, aniżeli nawet proste dodawanie obecnego społecznego poparcia obu partii.

Bazowanie bowiem na niechęci dużej części społeczeństwa do przekształcenia się UE w organizm państwowy, psuć będzie szyki PiS-owi, też sceptycznemu wobec tego planu.

Sprawowanie bowiem rządów przez PiS uniemożliwia mu wykazywanie w tej materii pryncypialności. Odpowiedzialność za Państwo zmusza J.Kaczyńskiego do kompromisu, przynajmniej medialnego, a to odbierać będzie PiS-owi część zwolenników zniechęconych jego miękkością w tej materii.

Dla opozycji proeurokonstytucyjnej, powstanie struktury politycznej tak jednoznacznie sprzeciwiającej się traktatowi – jest równie niewygodne, bowiem zmusi opozycję do ostrej agitacji na jego rzecz, a to tylko prowadzić będzie do polaryzacji opinii społecznej w tej sprawie – czyli wzmocni LiS-a.

Pozostanie Samoobrony w koalicji nie powinno więc PiS-u cieszyć,lecz smucić. Po powołaniu LiS-a, czas gra na jego korzyść - jak i opozycji.

PiS atakowany tak przez opozycję, jak i koalicjantów, w rzeczywistości prowadzących już kampanię wyborczą, może tylko tracić. A i tak LiS poczeka nieco i sam z koalicji wyjdzie, kontestując, iż chciał dobrze dla Polski, ale się nie dało.

PiS jedyne, co mógłby w obecnej sytuacji zrobić, to doprowadzić do rozwiązania parlamentu i szybkich wyborów , ale to oznacza utratę dyktatorskiej wręcz władzy, której już nigdy nie odzyska / patrz „ Wakacyjny krajobraz polityczny” /.J.Kaczyński prawdopodobnie ma bezsenne noce na samą myśl , iż po wyborach Premier Jan Rokita wzywa go na naradę.

LiS może więc okazać się chytrym lisem.

Pod warunkiem, iż jeden lisek nie zechce przechytrzyć drugiego.


Michał Ostrwiecki

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka