Oznacza to, iż w działaniach parlamentarnych, szczególnie głosowaniach, Samoobrona nie będzie kierować się interesami rządu, lecz, w praktyce, opozycji – choć oficjalnie będzie w koalicji, bowiem nie może jej przecież, dla dobra Polski, zrywać.
Stawia to Premiera w sytuacji bez wyjścia : wobec takich deklaracji pozostawić ministrów na funkcjach nie może / o ile będą lojalni wobec Przewodniczącego /, zaś ich usunięcie oznacza już oficjalne zerwanie koalicji przez PiS. Bezwarunkowe zaś trwanie Samoobrony przy powołaniu sejmowej komisji śledczej d/s prowokacji CBA , nie daje Premierowi pola manewru, ani możliwości ponownego scementowania koalicji. Byłaby to zresztą wielka przegrana J.Kaczyńskieg , a wielki triumf A.Leppera. Z kolei domaganie się przez LPR zmiany na funkcji Premiera niweczy wszelkie rozważania w tej materii.
Usunięcie zaś ministrów LiS-u oznaczać będzie także konieczność usuwania jego członków ze wszystkich stanowisk rządowych.
Społeczeństwo zaś będzie świadkiem, jak PiS pastwi się nad LiS-em. LiS-owi więc będzie rosnąć, a PiS-owi spadać.
Sprawne działanie rządu mniejszościowego PiS będzie niemożliwe, bowiem otoczony on będzie w parlamencie przez wrogie ugrupowania polityczne, zaś funkcjonowanie takiego rządu w trakcie pracy komisji śledczej d/s CBA, miałoby, w kontekście wyborów, dla PiS skutki tragiczne.
Pozostają więc wybory.
Szczególnie, gdyby Sąd Najwyższy utrzymał w mocy decyzję Centralnej Komisji Wyborczej.,
Michał Ostrowiecki



Komentarze
Pokaż komentarze