I choć wizyta ta niczego nowego nie wniosła, jest sukcesem Rosji, bowiem potwierdziła skuteczność jej polityki zagranicznej - dzielić strony i rozmawiać z każdą z osobna - jak czyni to wobec państw UE.
Rosyjski minister nie znalazł więc czasu na rozmowę z polskim Prezydentem - tak miał wypełniony dyplomatyczny kalendarz.
Może to i lepiej, bowiem na rozmowę tę musiałby iść przynajmniej z kałasznikowem - wszak Lech Kaczyński jest w stanie walki, czyli wojny z Rosją - jak oświadczył w Gruzji.
Michał Ostrowiecki



Komentarze
Pokaż komentarze (2)