4 obserwujących
426 notek
626k odsłon
241 odsłon

Sylwestrowy fanatyzm zwierzolubów

Wykop Skomentuj1

Jestem zwierzolubem.

Ale do pasji doprowadzają mnie różne emisje fanatyków.

A to, że uszanuj, gdy mój pies oślinił ci rajstopy, gdy nas odwiedziłaś, bo my szanujemy, że twoje dziecko płacze i musisz je przewijać akurat wtedy, gdy wpadamy do ciebie na kawusię.

A to, że mam kota i nie zawaham się go użyć, więc nie będę go zamykać w pokoju, gdy odpowiadasz na moje zaproszenie i składasz mi wizytę.

Jak również i to, że nie waż się odpalać fajerwerków w Sylwestra.

Ludzie, czy wyście całkiem powariowali?

Po pierwsze ten postulat jest martwy w chwili wygłaszania go.

A po drugie, wyobraźcie sobie świętowanie Nowego Roku bez huku i błysku.

A bo my mamy psa. A my kota. A my owsiki i one się strasznie boją.

Odkurzacza też się boją. I sokowirówki. I wody. I weterynarza. I szwagra z Grajewa, bo śmierdzi, gdy ziewa. Koty boją się ogórka. Psy boją się, że się wyda, kto zagryzł pilota. Strach u zwierząt, to zjawisko normalne. Jeśli uważacie inaczej, to najpierw wywalczcie zakaz produkcji sprzętu AGD.

Wykop Skomentuj1
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości