Janusz Murynowicz Janusz Murynowicz
35
BLOG

Na marginesie zadymy

Janusz Murynowicz Janusz Murynowicz Polityka Obserwuj notkę 11

Gdy posłowie Najjaśniejszej wzajemnie sobie do gardeł skakali i obrzucali się grubym słowem, główna,osobowa przyczyna, czyli niejaki poseł Zbigniew Ziobro był na wagarach w Krakowie.

 

Koledzy z klasy (politycznej) twardo żądali, by Ziobro mógł osobiście skomentować na forum komisji regulaminowej stawiane mu przez prokuraturę zarzuty. Jednak gdzieś umknęło w tym harmiderze, że trwa posiedzenie Sejmu RP, i że miejsce posła - jako swego rodzaju pracownika społecznego - jest nie w Krakowie a w Warszawie w gmachu przy Wiejskiej.

 

Guzik mnie obchodzi czy zawiadomienie doręczono na papierze, faksem, SMS-em, czy pocztowym gołębiem. Gdyby poseł Ziobro należycie wywiązywał się ze swych poselskich obowiązków, to dojście na obrady komisji zajęłoby mu 4 minuty a nie 4 godziny (deklarował bowiem, że może wrócić z Krakowa, byle na niego poczekali z obradami).

 

Przenosząc to na warunki szkolne:

  • Uczeń Z poszedł do kina na wagary. Nauczyciel zarządził niespodziewaną kartkówkę, od której zależy zaliczenie semestru. Ponieważ Z troszkę ma tyły z tego przedmiotu, to zatroskany belfer dzwoni do Z z pytaniem, czy zależy mu na ocenie, czy też ma to w nosie. Z odpowiada nauczycielowi, że jak tylko skończy wagary, to może się stawić. Klasa ujmuje się za Z i żąda, aby nauczyciel nie ośmielił się rozpoczynać klasówki, zanim Z nie zakończy wagarów - stwierdzając jednocześnie, że jak nie poczeka to komuch jest, esbek i ostatnia kanalia.

 

Ciekaw jestem jak zareagowałby przeciętny pracodawca na stwierdzenie pracownika, że stawi się w robocie jak tylko zakończy pobyt w Krakowie - bo tam właśnie jest, pomimo że rozmowa odbywa się w czasie gdy pracownik powinien siedzieć na swym stanowisku roboczym.

Ja jako pracodawca (w 1/38.000.000) - Hańba i nagana z wpisaniem do akt.

Od zawsze nie podobało mi się to, co mnie otaczało. I - o dziwo - pomimo, że fundament mych przekonań nie zmienił się, to nadal mam wiele zastrzeżeń do rzeczywistości. Nie potrafiłem cieszyć się starym systemem, bo byłem zbyt liberalny, nie mogę i obecnym, bo jestem zbyt socjaldemokratyczny. Jak się człowiek nie obróci to system ma z tyłu, a i system go tam ma.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (11)

Inne tematy w dziale Polityka