Janusz Murynowicz Janusz Murynowicz
100
BLOG

Oficjalny pomiar siusiaków rządzących RP

Janusz Murynowicz Janusz Murynowicz Polityka Obserwuj notkę 13

Jak chłopaki zaczynają dorastać i ich wiedza o seksualności sięga już tak daleko, że wiedzą iż organ siusialny nie służy li tylko do siusiania, to próbują linijką wyznaczać kto jest bardziej męski i bardziej ważny. Jednym słowem Macho wyznaczany w centymetrach.

Od kilku dni otacza mnie koszmar – dwaj „mężowie stanu”, pierwszy i drugi łeb Rzeczypospolitej, co i rusz wypadają przed publikę i zeznają jaki jest ostatni pomiar. A co który wyjrzy zza drzwi wygódki, to okazuje się, że jak w komunikatach o stanie wód w czasie powodzi – przybyło dwa. I tu „perskie oko” do publisi, że konkurentowi właśnie spadło. W podtekście: JA JESTEM KRÓLEM PODWÓRKA.
Drodzy Panowie P.
Mam w nosie, któremu z Was, zgodnie z ostatnimi pomiarami przypada palma pierwszeństwa. Mam w nosie, czy – zdaniem prezydenta – do prezydenta należy pisać trzy, czy cztery dni wcześniej i czy na papierze prośbowym, czy można na zwykłym maszynowym klasy A. Mam w nosie, czy Premier Rządu RP lubi prezydenta, czy ma go za ostatnie obsrane podogonie końskie. Wy, Panowie, reprezentujecie mnie i kilka milionów obywateli, dla których ani Tusk, ani Kaczyński nie są: ani idolami, ani postaciami z ulubionych bajek. I zachowujcie się tak, bym nie musiał się wstydzić. Oba dwa - do cholery.
Jako Polakowi było mi normalnie wstyd, gdy słuchałem kolejnych przytyków, kłamstw (skoro dwie osoby mówią różne rzeczy, to znaczy niezbicie, że co najmniej jedna z nich jest KŁAMCĄ), eskalacji chamstwa, pazerności na władzę rozumianą jako prawo do niczym nie zasłużonych honorów, bon motów jak spod budki z piwem. A wszystko to na konferencjach prasowych poza granicami, albo wobec polskich mediów – żeby broń Boże – nikomu nie umknęło, że PO o Kaczyńskim mówi, że pijak, a PiS o Tusku, że cham, leń, śpioch i dyletant. Dla mnie - wart Pac pałaca i pałac Paca.
I wy Panowie, śmiecie twierdzić, że uprawiacie politykę? Że Waszym celem jest uzyskanie czegoś dla Polski? Że ktokolwiek w Europie traktuje Was poważnie? Nawet błazen Berlusconi jest stokroć poważniejszy od Was, bo nawet gdy do A. Merkel krzyczy zza latarni: A kuku, to robi to tylko w czasie powitania, a potem gada jak biały człowiek. Wasze grymasy, pohukiwania i marsowe miny nie przestraszą nikogo, ani z Niemiec, ani z Francji, ani z Wlk. Brytanii, nie przestraszą nawet Liechtensteinu i San Marino. Możecie mieć dłuższego od: Sarkozego, Browna, Berlusconiego i Zapatero razem wziętych i niewiele Wam to pomoże – bo w świecie dorosłych mężczyzn nie to się liczy.
Kupcie sobie po Hummerze i jako prawdziwi mężczyźni jedźcie wyrywać laski z dyskoteki w Grójcu - bo to Wasz poziom - a od reprezentowania mnie wara. Wolę nie mieć chwilowo żadnego "reprezentanta".

Od zawsze nie podobało mi się to, co mnie otaczało. I - o dziwo - pomimo, że fundament mych przekonań nie zmienił się, to nadal mam wiele zastrzeżeń do rzeczywistości. Nie potrafiłem cieszyć się starym systemem, bo byłem zbyt liberalny, nie mogę i obecnym, bo jestem zbyt socjaldemokratyczny. Jak się człowiek nie obróci to system ma z tyłu, a i system go tam ma.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (13)

Inne tematy w dziale Polityka