Dodatkowy odpis ma być, zgodnie z ustaleniami zespołów konkordatowych i MAC (Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji) ministra Boniego, dobrowolny i będzie przekazywany z kwoty, którą podatnik odprowadza do urzędu skarbowego – będzie kierowany do wskazanego przez podatnika kościoła lub związku wyznaniowego. Rozwiązanie to ma funkcjonować podobnie jak 1 proc. dobrowolnego odpisu podatkowego na rzecz organizacji pożytku publicznego, czyli każdy wierzący, miałby prawo przekazania tej części (0,5%) swojego podatku na rzecz wybranego przez siebie kościoła lub związku wyznaniowego.
Takie rozwiązanie jest ewidentnie sprzeczne z Konstytucją (art. 32), gdyż powoduje nierówność traktowania obywateli z racji ich wyznania. Przyznaje bowiem wierzącym prawo do dysponowania większą kwotą podatku (a są to już w tym momencie pieniądze publiczne), niż osobom niewierzącym lub niezwiązanym z żadnym uznanym oficjalnie kościołem lub związkiem wyznaniowym.
Propozycja MAC i strony kościelnej powoduje, że osoba wierząca (związana z danym wyznaniem) ma prawo dysponować 1,5% swoich podatków, natomiast ateista jedynie 1% - czyli jest dyskryminowany z racji wyznania (lub jego braku), jego prawa są mniejsze.
Nawiasem mówiąc, ujawnienie wyznania (a tak to w praktyce wygląda) w dokumentach skarbowych, jest również wątpliwe z punktu widzenia konstytucyjności (art. 51 pkt. 1 i 2 a zwłaszcza art. 53 pkt 7).
Platforma Obywatelska – dla „świętego (nomen omen) spokoju” ze strony kleru – proponuje rozwiązanie z gruntu sprzeczne z Konstytucją. Nie może być społecznej zgody na taką manipulację i na uprzywilejowanie obywateli, li tylko z racji ich światopoglądu.


Komentarze
Pokaż komentarze (19)