Janusz Murynowicz Janusz Murynowicz
723
BLOG

Trybunał dla PiS

Janusz Murynowicz Janusz Murynowicz Polityka Obserwuj notkę 16

No to pozamiatane. Na własne życzenie (kalendarz orzeczeń) Trybunał Konstytucyjny przechodzi pod władzę Prawa i Sprawiedliwości. Niezależnie od tego jak Trybunał rozstrzygnie ważność (równie kulawej co i PiS-owska) ustawy o TK autorstwa PO i ważność dokonanego na jej podstawie wyboru sędziów, to pięciu sędziów wybranych przez PiS zasiądzie wkrótce (na początku grudnia) w togach z biało-czerwonymi wypustkami.

Powiedzmy, że Trybunał stwierdzi, że ustawa PO nawet psu na budę się nie zda – wtedy sprawa prosta niczym konstrukcja cepa – czyli PiS wybiera wszystkich sędziów.

No dobrze, a jak TK stwierdzi, że ustawa jest OK? No cóż – zgodnie z w miarę zdrowym rozsądkiem, byle który „wykładnik” ze strony PiS stwierdzi, że przecież ustawa została znowelizowana i skoro weszła w życie w dniu 5 grudnia, to zgodnie z jej literą (oczywiście tylko po to, aby zapewnić prawidłowe i zgodne z prawem funkcjonowanie Trybunału Konstytucyjnego) trzeba szybko wybrać nowych sędziów. A dlaczego wszystkich pięciu? To elementarnie oczywiste. Wszak w znowelizowanej ustawie jest zapis, że zaprzysiężenie musi odbyć się w trakcie 30 dni od wyboru. Prezydent nie zaprzysiągł, zatem ich mandat wygasł i wybieramy na nowo – czyli PiS wybiera wszystkich sędziów.

Pomiędzy 5 grudnia (kiedy ustawa PiS wejdzie w życie) a 9 grudnia kiedy ponownie zbierze się Trybunał Konstytucyjny by dokonać badania zgodności z Konstytucją tym razem PiS-owskiej nowelizacji ustawy o TK, do jego składu wejdzie 5 całkiem nowych sędziów, których sprawnie wybierze sejmowa większość (PiS) i równie sprawnie zaprzysięgnie prezydent Andrzej Duda (PiS). PiS skutecznie ogra wszystkich gamoni z PO, Nowoczesnej oraz połączonych sił wszelkiej mniej i bardziej demokratycznej opozycji i wybierze swoich 5 sędziów do Trybunału Konstytucyjnego, który po burzliwej dyskusji uzna, że nie ma innego wyjścia jak tylko uznać wybór tychże 5 sędziów. Bo alternatywą będzie skasowanie całego Trybunału (jako nie mogącego procedować w świetle nie dających się usunąć wątpliwości co do prawidłowości jego składu) i wybranie na nowo całości zestawu w biało-czerwonych koloratkach. To dopiero byłoby niczym cztery wisienki w jednorękim bandycie.

Tak oto mamy darmowy przykład na słuszność ludowych przysłów, w tym przypadku - „Chytry dwa razy traci”, oraz że na głupotę (i kompletną polityczną ślepotę i brak umiejętności przewidywania) nie ma rady.

Od zawsze nie podobało mi się to, co mnie otaczało. I - o dziwo - pomimo, że fundament mych przekonań nie zmienił się, to nadal mam wiele zastrzeżeń do rzeczywistości. Nie potrafiłem cieszyć się starym systemem, bo byłem zbyt liberalny, nie mogę i obecnym, bo jestem zbyt socjaldemokratyczny. Jak się człowiek nie obróci to system ma z tyłu, a i system go tam ma.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (16)

Inne tematy w dziale Polityka