Portal Mysl.pl dotarł do szokujących dokumentów, z których wynika, że doszło do sabotażu technologicznego w polskim koncernie zbrojeniowym Bumar Sp. z o.o. Ustaliliśmy również, że największy polski kontrakt sektora zbrojeniowego z rządem Malezji na sprzedaż 48 czołgów PT91-M Twardy jutro zostanie zerwany przez Polskę z powodu nie wywiązania się z warunków umowy. Z naszych ustaleń wynika, że wina całkowicie leży po stronie Bumaru a skarb państwa straci przez to kilkadziesiąt milionów złotych!
Grupa polskich naukowców, do których dotarł nasz portal, na zlecenie Ministerstwa Obrony Narodowej stworzyła najnowocześniejszy na świecie system wykrywania skażeń chemicznych i promieniotwórczych Tafios. System ten montowany na czołgach Twardy był główną przyczyną, dla której rząd Malezji zdecydował się na zakup polskich czołgów. Piętnaście czołgów z Tafiosem Bumar przekazał już Malezji. Reszta, pomimo przyjęcia przez stronę polską milionowych zaliczek, nie została wyprodukowana, za to z naszych ustaleń wynika, że fundusze na ten cel zostały już wydatkowane na pośredników i handlarzy bronią jako prowizje. – Sprawą wątku finansowego zajmuje się już prokuratura okręgowa w Warszawie – mówi nam nasz informator.
Tymczasem skandaliczny wydaje się inny element tej niewątpliwej afery. Otóż okazuje się, że kiedy po malezyjskiej dżungli jeżdżą już polskie czołgi z polskim – najnowocześniejszym systemem Tafios, polska armia, a w tym żołnierze wysyłani do Iraku i Afganistanu jadą tam z przestarzałym i niefunkcjonującym systemem Cherdes. Z ustaleń portalu Mysl.pl wynika, że systemu tego nie używa żadna armia na świecie! Tymczasem polski, najnowocześniejszy system, o który starają się inne państwa do tej pory nie wszedł do seryjnej produkcji i nie jest na wyposażeniu polskiej armii! Sprawie Tafiosa pikanterii dodaje próba wywiezienia tej technologii za granicę, o czym pisały niedawno media. 28 maja konstruktorzy Tafiosa przez przypadek dowiedzieli się, że z Radwaru wyjeżdża właśnie samochód z jednym z takich urządzeń w bagażniku.
Robert Wit Wyrostkiewicz
Całość tekstu na portalu mysl.pl


Komentarze
Pokaż komentarze (1)