Pojednanie polsko- rosyjskie jest możliwe i nawet potrzebne, ale nie od dnia tragedii smoleńskiej i obięć Putina z z Tuskiem na miejscu tej tragedii. Od tego momentu usiłuje się Polakom wmawiać, że nastąpiła nowa niespotykana era, w dziejach stosunków polsko-rosyjskich.
Już w przemówieniu na Westerplatte w 2009r. Putin zdemaskował swoją ocenę powstania niepodległej Polski i usprawiedliwienie agresji niemieckiej w 39r. Jest to ocena traktowania Polski jako "bękarta traktatu wersalskiego" (wg. określenia Mołotowa). Dla Putina, Polska jest do zaakceptowania jako państwo niewydolne gospodarczo, militarnie i skłócone wewnętrznymi sporami. Taką Polskę zapewniają rządy takie, jak obecny. Lekceważene takich rządów przez putinowską Rosję jest ewidentne. Przejawia się to w rosyjskim tzw. śledztwie, czy zdjęciu nocą tablicy, ale również w niekorzystnych umowach gazowych. Bez wojsk okupacyjnych i czołgów, Putin ma szansę uzależnić Polskę energetycznie, na wiele lat.
Lansowane jest więc "pojednanie" nad grobami elity stanowiącej dorobek Polski, ostatniego dwudziestolecia. Ludzi, którzy pojednanie z Rosją traktowali jako imperatyw współczesności, ale pojednanie bez cudzysłowu.



Komentarze
Pokaż komentarze