Odpowiedź na pytanie tytułowe jest prosta i jednoznaczna: Media w Polsce nie patrzą władzy na ręce, a tworzą dla władzy parasol ochronny. Mamy na to wielokrotne przykłady pomijania lub przykrywania wielu skandalicznych działań rządu przeciwko interesom Polski lub zaniedbań odpowiednich działań, przykrywania afer i kompromitujących, dyletanckich zachowań władzy. To co jest normalnością w systemie demokratycznym, że media skupiają swoją uwagę na wytykaniu błędów władzy, by ta informacja dla społeczeństwa pełnila funkcję naprawczą - w Polsce nie istnieje. Do komercyjnych mediów elektronicznych, uprawiających taki proceder od dawna, dołączyła w tym zakresie TVP, gdzie kwitnie propaganda sukcesu działań władzy, na niebywałą skalę, w stylu PRL.
Taka anomalna sytuacja może mieć miejsce jeśli się weźmie pod uwagę, że np. ponad 90% prasowego rynku medialnego w Polsce przejęły koncerny zagraniczne, a zwłaszcza niemieckie. Sytuacja medialna w Polsce to jedna z największych patologii III RP.
Dopóki to się nie zmieni. informacja o szkodliwym, antypolskim działaniu władzy nie dociera do świadomości ogółu społeczeństwa. Portale internetowe, na których można znaleźć wiele prawdy, nie zmienią tej sytuacji, bowiem decyduje tutaj masowość informacji.
Tu jest więc odpowiedź na pytanie zadane przez blogerkę JJ, dlaczego Kowalski ciągłe głosuje na PO, pomimo tylu szkodliwych działań tej formacji.
Zamiast patrzenia władzy na ręce media (które zasługują na miano polskojęzycznych) są zadaniowane na permanentne krytykowanie najsilniejszej formacji opozycyjnej, a zwłaszcza jej przywódcy.
Niszowe media toruńskie, które mają odwagę krytykować władzę za jej ewidentne błędy, są dyskryminowane przez nie przyznanie im miejsca na multipleksie. Temu skandalicznemu faktowi, należy się stanowczo przeciwstawić.



Komentarze
Pokaż komentarze (6)