Nabukudurriusur Nabukudurriusur
85
BLOG

Wykrzyknik na miarę naszych możliwości

Nabukudurriusur Nabukudurriusur Edukacja Obserwuj temat Obserwuj notkę 0

Chciałem zapytać moich znajomych czy to, że doczepili sobie wykrzyknik do fejsowej profilówki deklarując wszem wobec, iż WSPIERAJĄ, ale sami broń boże do strajku się nie rwą, oznacza zatem ich głośno wyrażane zadowolenie z comiesięcznych poborów? Czyżby nagle dokonała się jakaś masowa zmiana na lepsze? Czy ci wszyscy drodzy mi ludzie, którym wprawdzie od lat udaje się lepiej lub gorzej wiązać ów przysłowiowy koniec z końcem, ale nigdy jakoś dotąd nie wyrażali zachwytu nad mozolnie wypracowywaną w codziennej harówce stopą życiową, przeciwnie – raczej poddawali się rytualnemu narzekaniu – czy oni wszyscy nagle uznali, że nie tylko im wystarcza, ale wręcz zbywa?

A może przyczyna tej biernej postawy leży zupełnie gdzie indziej? Może zwyczajnie pomysł, by oznajmić swojemu szefowi, że albo im dołoży po tysiaku na miesiąc, albo w tym momencie odchodzą od swoich komputerów, wysiadają ze służbowych samochodów, rzucają firmową komórką i zaczynają STRAJK, wydaje im się tak oczywiście niedorzeczny, że zwyczajnie na niego nie wpadli.

Obawiam się jednak, że jedyną reakcją moich znajomych na dobrą radę, by zamiast narzekać, zaczęli strajkować, byłoby wymowne stukanie się w czoło. Bo przecież każdy z nich doskonale wie, że jeśli nie podobają mu się warunki pracy, to może ją po prostu zmienić. No chyba, że nie może… ale wtedy tym bardziej nie w głowie mu strajk.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo