110 obserwujących
621 notek
1324k odsłony
6430 odsłon

Wg byłego ambasadora izraelskiego: bez współpracy Polaków z Niemcami nie byłoby obozów kon

Wykop Skomentuj143

Amerykański producent miniserialu dokumentalnego o Iwanie Demianiuku, strażniku obozu zagłady w Treblince („Iwan Groźny z Treblinki”, oryginalny tytuł: „The Devil Next Door”), po interwencjach m.in. polskiego MSZ i premiera Mateusza Morawieckiego, obiecał dodać wyjaśniające teksty do niektórych przedstawionych w serialu map, by „uniknąć nieporozumień” i „zapewnić użytkownikom więcej informacji na ważne tematy poruszone w tym serialu dokumentalnym”. Fakt ten oczywiście został skomentowany w izraelskich mediach. Żurnalista Eran Cicurel zasugerował, że polski naród „nie przyznaje się do częściowej odpowiedzialności za Holokaust”. I dodał: ”Wydaje się, jakby wszyscy Polacy byli w tym czasie na wakacjach”.

Ta „dowcipna” uwaga Cicurela spotkała się z repliką polskiego ambasadora w w Izraelu, Marka Magie-rowskiego, który napisał na Tt:

No, Mr. Cicurel, Poles were not on holiday. Hundreds of thousands were imprisoned and executed in the very same concentration & death camps. Polish soldiers were fighting Germans on all fronts in Europe and North Africa. Many others were busy rescuing Jews.

Comparing Poland's fate under occupation to 'holiday' is beyond the pale. I find your remark, Mr. Cicurel, highly offensive and uncouth.

Do sprawy odniósł się też były ambasador Izraela we Włoszech Gideon Meir, pisząc na Tt:

The whole approach of the Polish Government to the Holocaust is wrong and has to do with Anti-semitism which Poland is known for. Part of my family comes from Poland. The Germans wouldn’t have built the camps in Poland without the corporation of the polish people. („całe podejście polskiego rządu do Holokaustu jest niewłaściwe i ma związek z antysemityzmem, z którego Polska jest znana. Część mojej rodziny pochodzi z Polski. Niemcy nie zbudowaliby obozów w Polsce, bez współpracy z polskim narodem”).

Cytowane wypowiedzi izraelskiego dziennikarza i izraelskiego dyplomaty nie są nowością. Trzynaście lat temu polski rząd wystąpił do UNESCO o zmianę nazwy byłego obozu koncentracyjnego. W piśmie skierowanym do Centrum Światowego Dziedzictwa UNESCO w Paryżu Tomasz Merta, wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego prosił o zmianę nazwy miejsca wpisanego na listę UNESCO jako „Obóz Koncentracyjny Auschwitz”. Proponowana nazwa to: „Były Nazistowski Niemiecki Obóz Koncentracyjny Auschwitz-Birkenau”.

Zdaniem Tomasza Merty:

Stara nazwa straciła czytelność, szczególnie dla młodego pokolenia. Nowa precyzyjnie odnosi to miejsce do reżimu nazistowskiego w Niemczech. Nie spodziewam się negatywnych reakcji na nową nazwę. Niemcy są dziś państwem, które nie boi się wziąć odpowiedzialności za historię.

Tomasz Merta nie przewidział jednak negatywnej reakcji na nową nazwę ze strony żydowskiej. 7 kwietnia 2006 r. na stronie internetowej Światowego Kongresu Żydów, w sekcji „Informacje Ogólne”, Maram Stern, zastępca sekretarza generalnego Światowego Kongresu Żydów wyraził swoje oburzenie, że „[Polacy] poprzez zmianę nazwy chcą na nowo definiować historię”.

„Chociaż obóz został zbudowany i zarządzany przez nazistowskie Niemcy, wszyscy w okolicy wiedzieli, że istniał, a pracowników rekrutowano wśród Polaków z pobliskich wiosek. Rząd w Warszawie chce historię Auschwitz, który jest wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO, odseparować od polskiej historii i dać jasno do zrozumienia, że Polska nie była zamieszana w ten obóz śmierci.”

Reagując na tę skandaliczną wypowiedź, dyrekcja Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau opublikowała list Henryka Świebockiego, pracownika Działu Historyczno-Badawczego Muzeum, skierowany do Marama Sterna, zastępcy sekretarza generalnego Światowego Kongresu Żydów:

Oświęcim, 10. 04. 2006

Henryk Świebocki

starszy kustosz

Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau

w Oświęcimiu

W. Pan

Maram Stern

Zastępca Sekretarza Generalnego

Światowego Kongresu Żydów

Z mass mediów dowiedziałem się o Pańskim oświadczeniu z dnia 7 kwietnia 2006 roku w sprawie zmiany nazwy KL Auschwitz. Pozwolę sobie zacytować jego fragment: „Polski rząd chce redefiniować historię poprzez zmianę nazwy. [...] Mimo że obóz został zbudowany i był prowadzony przez Niemców, wszyscy w okolicy wiedzieli o jego istnieniu, a z miejscowych mieszkańców rekrutowano robotników. Rząd w Warszawie chce historię Polski odseparować od historii Auschwitz i dać do zrozumienia, że Polska nie odegrała żadnej roli w obozie” (cytat z Gazety Wyborczej z dnia 8-9 kwietnia 2006 roku). Chcę wierzyć, że pisząc te słowa, nie kierował się Pan złą wolą. Raczej wynikło to z nieznajomości istoty sprawy. Nie podejrzewam Pana o to, aby pragnął zasugerować, że to Polacy są w pewnym stopniu odpowiedzialni za Auschwitz, a „Rząd w Warszawie chce [...] dać do zrozumienia, że Polska nie odgrywała żadnej roli w obozie”.

Wykop Skomentuj143
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka