115 obserwujących
677 notek
1528k odsłon
4803 odsłony

Norman Davies o Holokauście i relacjach polsko-żydowskich

Wykop Skomentuj86

W ubiegłym roku wydawnictwo Znak opublikowało książkę: „Norman Davies. Sam o sobie”. Osiemdziesięcioletni Norman Davies opowiada w niej o swoim dzieciństwie i młodych latach w Bolton, o studiach w Magdalen College w Oksfordzie i na Uniwersytecie Sussex, o pracy naukowej historyka. Wiele uwagi poświęcił swoim związkom z Polską. Efektem studiów doktoranckich na Uniwersytecie Jagielońskim była praca doktorska „Wielka Brytania a Polska w latach 1919 – 1920”, której promotorem był prof. Henryk Batowski. Było to studium czynników wpływających na przebieg wojny polsko-sowieckiej, opracowane na podstawie brytyjskich dokumentów dyplomatycznych. Od 1971 r. był wykładowcą, a od 1985 r. profesorem w School of Slavonic and East European Studies University College London. Wykładał na najważniejszych światowych uniwersytetach: Cambridge, Columbii, McGill, Hokkaido, Stanfordzie, Harvardzie, w Adelajdzie i Oksfordzie. Jest honorowym obywatelem czterech polskich miast - Lublina, Krakowa, Warszawy i Wrocławia oraz doktorem honoris causa uniwersytetów Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie, Gdańskiego, Jagiellońskiego, Warszawskiego, a także University of Sussex, University College London i University of Bolton. 

Jest członkiem Akademii Brytyjskiej i członkiem korespondentem Polskiej Akademii Umiejętności w Krakowie. Autor kilku książek poświęconych historii Polski: Orzeł biały, czerwona gwiazda. Wojna polsko-bolszewicka, Boże igrzysko, Serce Europy, Mikrokosmos, Powstanie '44, „Szlak nadziei. Podróż przez trzy kontynenty (o armii Andersa), Sprawiedliwi (o Polakach ratujących Żydów, współautor Grzegorz Górny). W 2012 roku w Święto Niepodległości, Norman Davies został odznaczony przez prezydenta najwyższym polskim odznaczeniem - Orderem Orła Białego. Od 2014 roku ma polskie obywatelstwo. Wraz z żoną Marią mieszka w Oksfordzie. Jest ojcem dwóch synów: Daniela i Christiana. Młodszy, Christian jest warszawskim korespondentem dziennika „Guardian”.

Norman Davies pisał o polskiej historii przez pół wieku i ta wiedza o Polsce poszła w świat. Jego książki przetłumaczono na 30 języków. Początkowo sprawy polsko-żydowskie nie wchodziły w zakres jego zainteresowań.

„Napotkałem, rzecz jasna ten temat podczas moich badań nad okresem po 1918 r. i stwierdziłem, że w umysłach wielu komentatorów „Polska” nieodmiennie kojarzy się ze słowem „antysemityzm”. […] uznałem, ze antysemityzm był zjawiskiem uniwersalnym i równie obecnym w Wielkiej Brytanii, jak w Polsce i w każdym innym kraju europejskim. Nie mogłem zrozumieć, dlaczego celem ostrych ataków jest właśnie Polska.

W 1974 r. Anthony Polonsky, wykładowca historii międzynarodowej w London School of Economics zaprosił Normana Daviesa na zamknięte spotkanie w ambasadzie Izraela w Londynie.

„Głównym mówcą był izraelski historyk Yehuda Bauer, który dla zawodowych historyków miał poprowadzić warsztaty dotyczące nauczania o Holokauście (trzeba pamiętać, że do lat siedemdziesiątych i do chwili objęcia w Izraelu władzy przez prawicowe rządy niewielu akademików czy nauczycieli uwzględniało Holocaust w swoich programach.

Bauer systematycznie wyłożył swoje poglądy, które cechował spory dogmatyzm. Położył nacisk na cztery kwestie:

1. Holokaust był czymś jedynym w swoim rodzaju, więc wszelkie porównania z nim są niedopuszczalne.

2. Holokaust był naturalną kulminacją dwóch tysięcy lat chrześcijańskiego antysemityzmu.

3. Holokaust stanowi główne uzasadnienie istnienia państwa Izrael.

4. Podczas Holokaustu ludzie dzielili się na trzy grupy: sprawcy, ofiary i bierni widzowie (bystanders).

O ile pamiętam, podczas swojej prelekcji nie wspomniał wprost o Polsce, w trakcie gorącej dyskusji szybko jednak stało się oczywiste, że większość uczestników spotkania opowiedziałaby się za dołączeniem punktu piątego:

5. Polska była historycznym ośrodkiem antysemityzmu, w związku z czym zasadne jest określenie Polaków jako antysemitów.

W pewnym momencie nie wytrzymałem. Wstałem i wygłosiłem krótką mowę. Zauważyłem, ze podczas dwugodzinnej dyskusji nikt nie wspomniał o żadnych ofiarach wojny oprócz Żydów. Nikt nie wyjaśnił, jak trudne bywa w Polsce zdefiniowanie żydostwa, nikt też nie powiedział ani słowa o tych Polakach, którzy walczyli albo ryzykowali życie, by uratować Żydów. Powiedziałem: przepraszam, mój teść, Polak, w czasie Holokaustu siedział w dwóch obozach koncentracyjnych, w Dachau i Mauthausen. Zapytałem prof. Bauera, czy w związku z tym mój teść był biernym obserwatorem Holokaustu. Usłyszałem, że są wyjątki. Ja na to, że mój teść nie był jedynym Polakiem w obozach koncentracyjnych, tylko miliony Polaków cierpiały, ginęły, więc cały ten schemat nie bardzo pasuje do rzeczywistości.

Na sali było około trzydziestu brytyjskich historyków. Tylko ja zaoponowałem. Zakrzyczano mnie. „Zamknij się”, „Wynoś się” i „Siadaj” to najbardziej uprzejme zwroty, jakie usłyszałem. Padły też słowa „Polak”, „polonofil”, których najwyraźniej użyto jako obelg.

Wykop Skomentuj86
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura