115 obserwujących
675 notek
1524k odsłony
2263 odsłony

Obowiązki lekarza w stanie zagrożenia epidemicznego

Wykop Skomentuj146

Juliusz Mieroszewski, dziennikarz i publicysta związany z paryską Kulturą, urodzony w Krakowie w 1906 r. dzieciństwo i młodość spędził na Podhalu, w Limanowej, gdzie jego ojciec Juliusz Kazimierz prowadził praktykę lekarską. Warunki egzystencji rodziny Mieroszewskich były bardzo skromne, gdyż pacjentami doktora byli górale, którzy

„pieniędzy […] przeważnie nie mieli i honoraria płacili w naturze. […] W co drugi poniedziałek w Limanowej był jarmark. Tego dnia górale zwozili do nas, co który miał. Jeden zrzucił furkę drewna na naszym podwórku, drugi przyniósł kilka oscypków, trzeci kilkanaście jajek – a byli i tacy,  którzy przywozili barana […].  

W zimie – bywało – nasz dom był tak zasypany śniegiem, że drzwi nie można było otworzyć. Do stacji było półtora kilometra i często bez nart nie można było do niej dobrnąć. […]

Styczeń – 20 stopni mrozu. […] Budzi mnie w nocy dzwonek góralskich sanek. Po chwili dzwonek milknie i ktoś łomocze do drzwi. Mój Ojciec bez słowa zapala świeczkę, nakłada kozuch i idzie na werandę. Wówczas pocieszałem się zawsze: może niedaleko. Po chwili Ojciec wraca i zaczyna się ubierać. Nieśmiało pytam: „Dokąd?” […] „Do Zalesia” […] Ponad 30 km po wertepach, które trudno było przejechać w dzień, a cóż dopiero w nocy […] Bałem się o mojego Ojca. Mówiłem: „Powiedz góralowi, że nie czujesz się dobrze i każ mu jechać do doktora Trelskiego w Tymbarku” – zaledwie 10 km od Limanowej. Ojciec nie przestając sznurować butów odpowiadał: „Otrzymując dyplom doktora medycyny złożyłem przysięgę, ze nie odmówię pomocy lekarskiej bez względu na osobisty zysk czy trudne okoliczności”.

Gdy byłem w czwartej klasie gimnazjalnej, wybuchła na Podhalu epidemia tyfusu plamistego. Zarazek był wyjątkowo zjadliwy. […] Któregoś wieczoru ojciec wrócił z objazdu swych tyfusowych pacjentów w dziwnym stanie. Miał wypieki na twarzy i przekrwione oczy. Gdy przy kolacji oświadczył, ze nic nie będzie jadł tylko prosi o szklankę herbaty, było oczywista, że jest chory. Gdy mój młodszy brat  poszedł spać, Ojciec wezwał mnie do gabinetu […] spojrzał na mnie uważnie i odezwał się  rzeczowym, spokojnym tonem oficera […] W chwilach kryzysu był nie tylko lekarzem, lecz przede wszystkim wojskowym wysokiego stopnia, przywykłym do opanowywania groźnych sytuacji i wydawania rozkazów. Ojciec powiedział: „zaraziłem się tyfusem i do kilku godzin stracę przytomność. Nim się to stanie, chcę napisać list do rodziny […]”

Doktor Mieroszewski szczęśliwie przetrzymał tyfus i wyzdrowiał. Zmarł w 1939 r. Los oszczędził mu egzystencji pod niemiecką okupacją.

Urodzony w 1865 r. w ziemiańskiej rodzinie (majątek Czechy, powiat miechowski), Juliusz Kazimierz Mieroszewski, studiował medycynę na Uniwersytecie Jagielońskim w czasach, kiedy obowiązek wykonywania świadczeń medycznych w obliczu podwyższonego ryzyka był silnie zakorzeniony w tradycji profesji lekarskiej. Świadczą o tym "Uchwały Towarzystwa Lekarzy galicyjskich w przedmiocie obowiązków lekarzy względem swych kolegów i zawodu lekarskiego w ogóle" (Lwów, 1876 r.).

Zapisy o obowiązku wykonywania świadczeń w stanie zagrożenia, pojawiają się od połowy XIX wieku w kodeksach etycznych lekarzy np. w pierwszym kodeksie etyki lekarskiej Amerykańskiego Towarzystwa Medycznego.

Kodeks Etyki Lekarskiej Kanadyjskiego Towarzystwa Medycznego z 1922 roku – napisany po doświadczeniach związanych z pandemią tzw. grypy hiszpanki – stwierdzał: „W czasie zarazy ich [lekarzy] obowiązkiem jest stawić czoła niebezpieczeństwu i kontynuować swoją pracę, łagodzić cierpienia [chorych], nawet w obliczu niebezpieczeństwa dla własnego życia”.

W 1948 r., po doświadczeniach WW II, Światowe Stowarzyszenie Lekarzy (World Medical Association) uznało, że konieczny jest powrót do tradycji kształtowania postaw moralnych lekarzy poprzez składanie przyrzeczenia. We wrześniu 1948 r. drugie Zgromadzenie Ogólne WMA przyjęło dokument zwany Deklaracją Genewską (WMA Declaration of Geneva), czyli nowożytną wersję przysięgi Hipokratesa.

W tym dokumencie, traktowanym jako międzynarodowy wzór przyrzeczenia lekarskiego, nawiązano do XIX-wiecznej tradycji. Słowa „uroczyście przyrzekam poświęcić me życie służbie ludzkości” (I solemnly pledge to dedicate my life to the service of humanity) można interpretować w szczególnych okolicznościach jako obowiązek wykonywania świadczeń medycznych w obliczu podwyższonego ryzyka, na przykład w związku ze stanem epidemii.

Zdaniem niektórych taka interpretacja zapisu Deklaracji Genewskiej jest nadinterpretacją, sugerującą obowiązek, którego nie było w zamyśle twórców dokumentu. Przeciwnicy tej interpretacji odwołują się do przysięgi Hipokratesa, która nic nie mówi o obowiązku ryzykowania zdrowiem i życiem przez lekarza, natomiast wspomina o prawie lekarza do swobodnego wyboru swoich pacjentów. Dodatkowym czynnikiem motywującym przeciwników są przyzwyczajenia związane z komercjalizacją niektórych gałęzi medycyny.

Najnowsza wersja Zasad Etyki Medycznej (Principles of Medical Ethics) Amerykańskiego Towarzystwa Medycznego zawiera zapis ograniczający swobodę odmowy udzielenia świadczeń w przypadku stanów nagłych. Natomiast rekomendacje etyczne przygotowane przez Uniwersytet w Toronto (2005 r.) mówią wprost, że pracownicy opieki zdrowotnej mają obowiązek wykonywania świadczeń medycznych w czasie pandemii choroby zakaźnej przenoszonej drogą kropelkową, pomimo że może się to dla nich wiązać z ryzykiem.

Obowiązek wykonywania świadczeń w stanie zagrożenia epidemiologicznego powinien zostać wpisany do Kodeksu Etyki Lekarskiej polskiego lekarza. Obowiązki lekarza w czasie zagrożenia epidemicznego powinny zostać jasno sformułowane, tak aby zarówno lekarze, jak i pacjenci mogli się do nich odwoływać, dochodząc swoich praw.

***

Przy pisaniu notki autorka wykorzystała informacje zawarte w tekście: „Obowiązek wykonywania świadczeń w czasie epidemii”, przedstawionym przez dr Jana Piaseckiego (adiunkt w Zakładzie Filozofii i Bioetyki UJ CM) podczas konferencji „Normatywny status świadczeń medycznych związanych z wysokim ryzykiem” (10 czerwca 2020 r., w Interdyscyplinarnym Centrum Etyki UJ), http://filozofiawpraktyce.pl/obowiazek-wykonywania-swiadczen-w-czasie-epidemii/

Cytaty o dr Juliuszu Kazimierzu Mieroszewskim pochodzą ze wspomnień jego syna, Juliusza Mieroszewskiego, opublikowanych w książce „Kroniki angielskie i fragmenty autobiograficzne” (Warszawa, 2020 r.)

 


Wykop Skomentuj146
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo