127 obserwujących
729 notek
1698k odsłon
  4383   10

Kto zagrabił żydowski majątek? Część I: podczas 2. wojny światowej

W ostatniej dekadzie XX w. w polskich mediach zaczęły pojawiać się wypowiedzi różnych żurnalistów, którzy powołując się na historyków „światowej sławy” informowali, że Polacy są w masowej skali beneficjentami zbrodni na Żydach, określanej jako Holocaust. Np. powołując się na prof. Feliksa Tycha (dyrektor Żydowskiego Instytutu Historycznego w latach 1995 -2006) Janusz Majcherek napisał, że około miliona polskich rodzin miało skorzystać z majątków Żydów pomordowanych podczas wojny w Polsce. Podobną tezę sformułował Jan Tomasz Gross w opublikowanej w 2000 r. książce „Strach”, i powtórzył w ksiązce „Złote żniwa”.  

Takie tezy formułowane przez uczonych mężów i publicystów są od lat wykorzystywane do treningu „politycznie poprawnych idiotów”, którzy uwierzyli, że 3,5 mln Żydów mieszkających w Polsce przed wojną posiadało majątek wielkości całej Polski, a ich niewolnikami byli Polacy, którzy nie posiadali żadnego majątku i....mieli prawo tylko mieszkać.

Trzeba więc wyjaśnić, że podczas WW II głównym rabusiem żydowskiego mienia było państwo nie-mieckie rządzone przez narodowych socjalistów z NSDAP. Przedmiotem rabunku było wszystko – nieruchomości czyli fabryki, gospodarstwa rolne, kamienice, domy jednorodzinne, sklepy, warsztaty rzemieślnicze, dzieła sztuki, klejnoty, meble i wyposażenie mieszkań, biżuteria, futra, odzież, bielizna, pościel.

Grabieże i konfiskaty w Polsce rozpoczęły się w pierwszych dniach WW II, a dokonywali ich obaj okupanci - niemiecki i sowiecki. Natomiast ofiarami byli obywatele polscy wszystkich narodowości mieszkających w II RP.

Niemcy szybko utworzyli struktury administracyjne służące systematycznej eksploatacji wszystkich zasobów gospodarczych okupowanej Polski. Należy przy tym uwzględnić, że część zajętych przez Wehrmacht terenów została włączonych do Rzeszy: województwo pomorskie, poznańskie, górnośląskie, większość łódzkiego, połowę warszawskiego, część kieleckiego i krakowskiego. Stały się one częścią istniejących prowincji niemieckich. Utworzono też dwa nowe okręgi: Kraj Warty oraz Gdańsk - Prusy Zachodnie. Na pozostałym terytorium okupant utworzył tzw. Generalne Gubernatorstwo.

Na terenach anektowanych do Rzeszy sprawami konfiskowania polskiego majątku państwowego oraz polskiego i żydowskiego majątku prywatnego, jak również zarządzania tym majątkiem oraz jego eksploatowanie zajmował się Główny Urząd Powierniczy Wschód (Haupttreuhandstelle Ost – HTO), z siedzibą w Berlinie i oddziałami w Gdańsku, Poznaniu, Ciechanowie i Katowicach, a po ataku na Związek Sowiecki także w Białymstoku. HTO został powołany 19 października 1939 r. przez Hermana Göringa. Ponadto Heinrich Himmler jako komisarz Rzeszy do spraw umacniania niemieckości uzyskał zgodę Hitlera na konfiskowanie i eksploatację własności rolnej i leśnej Polaków i Żydów na zaanektowanych terenach. Himmler powołał w tym celu 12 lutego 1940 r. Ostdeutsche Landbewirtschaftungsgesellschaft mbH. Ostland (Wschodnioniemiecka Spółka z o.o. ds. Gospodarki Wiejskiej, Ziemie Wschodnie).

Historyk Bogdan Musiał: 

„Obie organizacje, HTO oraz Ostland Gesellschaft, przystąpiły do masowego wywłaszczania ludności polskiej i żydowskiej na terenach przyłączonych do Rzeszy. Niemieccy okupanci przejęli cały majątek państwa polskiego, samorządów, organizacji politycznych i społecznych oraz zdecydowaną większość własności gmin zarówno polskich, jak i żydowskich religijnych. Skonfiskowali wszystkie należące do Żydów i Polaków zakłady rolne i przemysłowe, a także przedsiębiorstwa kredytowe i transportowe. W ten sposób zarekwirowano ponad 90 % domów mieszkalnych, zakładów rzemieślniczych i handlowych, a także 500 tys. w pełni wyposażonych mieszkań. W tej części okupowanej Polski do końca wojny pozostały w rękach polskich jedynie nieliczne zakłady rzemieślnicze i usługowe. Zakłady żydowskie zostały przejęte w całości.

Beneficjentami tego zbiorowego wywłaszczenia były niemieckie władze cywilne, NSDAP, Wehrmacht, SS, rozmaite stowarzyszenia i organizacje niemieckie. Korzystali z niego również mieszkańcy Rzeszy, którzy ucierpieli w wyniku bombardowań. Tylko od 1 stycznia do 18 października 1943 r. do Rzeszy wyjechało 1,6 tys. wagonów z meblami skonfiskowanymi na terenach zaanektowanych. Wywłaszczony majątek otrzymywały także niemieckie przedsiębiorstwa, niemieccy osadnicy z krajów bałtyckich lub Europy Wschodniej. Polacy na terenach zaanektowanych nie byli nigdy i w żadnych okolicznościach beneficjentami tej grabieży, lecz jej głównymi ofiarami, jeżeli za miarę przyjąć ogół zrabowanego majątku.

[…]

W odróżnieniu od terenów wcielonych do Rzeszy w Generalnym Gubernatorstwie nie prowadzono polityki powszechnego wywłaszczenia. Skonfiskowany został i wywłaszczony cały majątek państwowy, ale nie prywatny. Wyjątek stanowiła własność Żydów oraz obywateli polskich, którzy uciekli za granicę. Niemieckie władze uznały cały majątek żydowski za bezpański, stopniowo go rekwirowały i przekazywały pod zarząd powierniczy. Ale także prywatna własność polska była nierzadko konfiskowana, na przykład w celu zwolnienia mieszkań i budynków dla niemieckich władz okupacyjnych i ich niemieckich pracowników, albo też w ramach represji za przynależność do ruchu oporu lub choćby, w przypadku chłopów, za niezrealizowanie dostaw obowiązkowych.

Lubię to! Skomentuj57 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka