132 obserwujących
747 notek
1747k odsłon
  3060   14

Luki w pamięci Donalda Tuska

Działalność polityczna Donalda Tuska odbywa się zasadniczo na Tt. Dzisiaj na Tt Donald Tusk wyraził swój niepokój o przyszłość firmy Lotos: 

„Jeśli PiS naprawdę sprzedał stacje Lotosu węgierskiej firmie MOL, politycznie związanej z Moskwą, to znaczy, że Ład Kaczyńskiego jest bardziej rosyjski, niż sądzili najwięksi pesymiści.”

Trzeba więc przypomnieć Donaldowi Tuskowi postępowanie wobec Moskwy jego własne oraz kierowanego przez niego rządu.

10 kwietnia 2010 roku pod Smoleńskiem w katastrofie polskiego samolotu państwowego zginął prezydent RP Lech Kaczyński wraz z towarzyszącą mu delegacja państwową, udającą się do Katynia na obchody 70. rocznicy zbrodni popełnionej przez NKWD na polskich oficerach.

Tego dnia państwo polskie wróciło do myślenia po rosyjsku.

Premier Donald Tusk, szydząc z tych, którzy domagali się szybkiego wyjaśnienia przyczyn tragedii smoleńskiej, powiedział w Sejmie:

„Właściwie powinienem wypowiedzieć wojnę, jeśli nie faktyczną, to polityczną, Rosji z powodu katastrofy smoleńskiej”.

Wcześniej premier Tusk wszedł w porozumienie z premierem Putinem w sprawie rozdzielenia wizyty swojej i prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Katyniu.

Pięć miesięcy po katastrofie smoleńskiej do Warszawy przybył z wizytą Siergiej Ławrow, minister spraw zagranicznych Federacji Rosyjskiej. W przeddzień rozmów polsko-rosyjskich "Gazeta Wyborcza" opublikowała artykuł Ławrowa, w którym czytamy, że relacje rosyjsko-polskie w ostatnich miesiącach "nabierają one nowej, konstruktywnej jakości". Zdaniem Ławrowa;

„tragiczna katastrofa lotnicza pod Smoleńskiem 10 kwietnia stała się potężnym katalizatorem owego pozytywnego procesu. […]Rzeczywiście, nadarzyła się okazja do rozwijania między Rosją a Polską pragmatycznej współpracy, bez jej ideologizacji w szerokim spektrum spraw dwustronnych i międzynarodowych."

Wyrazem tej współpracy był udział ministra Siergieja Ławrowa w naradzie polskich ambasadorów, która miała miejsce w Krajowej Szkole Administracji Publicznej. Narada ambasadorów jest corocznym spotkaniem szefów polskich placówek dyplomatycznych, podczas którego dokonywany jest przegląd najważniejszych aspektów aktualnej sytuacji międzynarodowej, problematyki stosunków dwustronnych i wielostronnych. 2 września 2010 r. minister Ławrow uczestniczył obradach głównego, zamkniętego dla mediów panelu narady ambasadorów poświęconego "Nowej erze stosunków Polska-Rosja". Jego przemówienie zostało opublikowane na stronie internetowej MSZ Federacji Rosyjskiej.  

Wg rosyjskich mediów udział ministra spraw zagranicznych Rosji Siergieja Ławrowa w naradzie polskich ambasadorów był wydarzeniem bez precedensu. Zdaniem dziennika „Izwiestija” była to „kolejna oznaka rosyjsko-polskiej odwilży”.

Obszerny komentarz przedstawiła rządowa "Rossijskaja Gazieta":

"Ambasadorowie Polski spotkali się z ministrem spraw zagranicznych kraju, który jeszcze w zeszłym roku w polskiej stolicy na szczeblu prezydenckim określany był jako główny wróg.

Świeżo w pamięci mamy rozmowy o rozmieszczeniu na terytorium Polski amerykańskich rakiet. Przy czym jasne było, przeciwko komu będą wycelowane.

Stopniowo stawało się oczywiste, iż naród Polski zaczął odczuwać zmęczenie politykami, którzy przekonywali swój elektorat, że Rosja nie jest lepsza od Związku Radzieckiego".

Najpierw na fali dojrzewających zmian w relacjach polsko-rosyjskich premierem został Donald Tusk. Nie ukrywał on, że gotów jest otworzyć nową stronicę w kontaktach z Moskwą. Później doszło do strasznej tragedii pod Smoleńskiem. Polacy nagle uświadomili sobie, że w Rosjanach nie ma niczego przebiegłego i cynicznego. Ból był wspólny.

Brat zmarłego w katastrofie pod Smoleńskiem prezydenta Polski Lecha Kaczyńskiego, chciał zawrócić Polaków do stanu złości wobec wschodniego sąsiada, ale mu się nie udało. Nowym prezydentem państwa polskiego został Bronisław Komorowski, który w pełni zgadza się ze stanowiskiem Tuska w sprawie stosunków z Moskwą.”

Podkreślając , że Ławrow przyjechał do Polski z "niecodzienną misją", dziennik "Wriemia Nowostiej" wyjaśniał czytelnikom:

„ Zwykle na narady ambasadorów Warszawa zaprasza zachodnich sojuszników. W praktyce stosunków rosyjsko-polskich stało się tak po raz pierwszy.”

i przytoczył słowa byłego szefa polskiego MSZ Adama D. Rotfelda, który wyznał, że gdy był ministrem, do głowy mu nie przychodziło, iż nadejdą czasy - i to nie odległe - gdy w naradach polskich dyplomatów wysokiego szczebla będzie uczestniczyć minister spraw zagranicznych Rosji.

Wg dziennika „Kommiersant” minister Ławrow „nie powiedział niczego sensacyjnego - powtórzył jedynie tezy swojego wystąpienia z 1 września w Moskiewskim Państwowym Instytucie Stosunków Międzynarodowych (MGIMO)". Jednak, zdaniem Kommiersanta”, nikt z uczetników narady „nie obraził się na rosyjskiego ministra. Tym bardziej, że relacje między Rosją i Polską są obecnie na wzlocie. Mówił o tym sam Siergiej Ławrow po rozmowach z Radosławem Sikorskim.”

Lubię to! Skomentuj46 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka