137 obserwujących
772 notki
1801k odsłon
  2418   0

„Demon” czyli dybuk na „Weselu”

9 grudnia 1920 roku w warszawskim teatrze Elizeum miała miejsce światowa prapremiera dramatu Dybuk (podtytuł Na pograniczu dwóch światów). Sztuka okazała się wielkim sukcesem - przez dwa lata Dybuk nie schodził z afisza, a na przedstawienia tłumnie przychodzili nie tylko ortodoksyjni Żydzi i chasydzi, ale także ludzie nieznający języka jidysz. Po warszawskim sukcesie sztuka była wystawiana w całej Europie, w Nowym Yorku, oraz w Moskwie.

Autor dramatu Szymon An-ski (Szlojme Zajnwel Rapoport), żydowski pisarz i publicysta, etnograf, badacz folkloru żydowskiego, nie doczekał sukcesu swego dzieła, zmarł dwa miesiące przed warszawską premierą. Wykonawcami premierowego spektaklu byli artyści Trupy Wileńskiej (Wilner Trupe), zespołu teatralnego występującego w języku jidysz, założonego w 1916 roku i złożonego z nieprofesjonalnych aktorów.

Akcja sztuki An-skiego umiejscowionej w połowie XIX wieku, w żydowskim miasteczku na północnym wschodzie rosyjskiego imperium, przedstawia najstarszą historię w świecie: związek dwojga zakochanych, którym na drodze do szczęścia stają konwenanse społeczne.

Według kabalistycznych wierzeń żydowskich dybuk, to dusza zmarłego, która nie mogąc zaznać spokoju, wnika w ciało żywej osoby. Dramat An-skiego opowiada o miłości Lei i Chonena, dwojga młodych ludzi przeznaczonych sobie jeszcze przed urodzeniem przez przysięgę ojców. Kiedy Chonen dowiedział się, ze ojciec Lei, Sender, znalazł jej innego kandydata na męża, stracił życie, rażony nieziemską siłą. Odtąd jego dusza nie może zaznać spokoju, dopóki nie wtargnie w ciało Lei jako dybuk, by w ten sposób się z nią połączyć. Sender udaje się z córką do cadyka z Miropola, by ten odprawił egzorcyzmy i wypędził ducha. Po licznych zmaganiach dybuk opuszcza w końcu ciało Lei, nie jest to jednak koniec ich wspólnych losów - oboje zakochani spoczną w jednej mogile na opuszczonym cmentarzu.

Dybuk to sztuka o największej popularności w historii teatru jidysz, która przyczyniła się do rozpowszechnienia kultury żydowskiej poza Europą Wschodnią. W 1937 roku w warszawskiej wytwórni filmowej Feniks zrealizowana została filmowa adaptacja Dybuka. Reżyserię powierzono Michałowi Waszyńskiemu, a producentami filmu  byli Zygmunt Mayflauer i Ludwik Prywes. Zaangażowano aktorów z różnych zespołów teatru jidysz, znanych śpiewaków i tancerzy. Do ekipy filmowej dołączył nawet historyk Majer Bałaban, jako konsultant. Zdjęcia realizowano nie tylko w atelier, ale także w Kazimierzu, żydowskim miasteczku, które okazało się idealnym miejscem dla akcji sztuki An-skiego. Waszyński reżyserował mając do pomocy około dziesięciu osób. Nawiedzony przez duchy, skąpany w religijności, obrzędowości i przesądach Dybuk, jest najdojrzalszym filmem w karierze Michała Waszyńskiego, a także w historii kina jidysz.

Premiera filmowego Dybuka z napisami po polsku odbyła się 29 września 1937 roku w największym warszawskim kinie Sfinks. Film nie schodził z afisza przez trzy miesiące i stał się pierwszym poważnym sukcesem kina jidysz, wychodząc daleko poza wspólnotę żydowską. Film odniósł również duży sukces za granicą. W maju 1938 roku wyświetlany był w paryskich kinach, który nigdy wcześniej nie pokazywały filmów jidysz. Pokazywany był również w Nowym Yorku i doczekał się nawet recenzji w Time i Newsweeku. Specyficzne zainteresowanie spotkało Dybuka w nazistowskich Niemczech – Goebbels po projekcji filmu polecił zapoznać się z nim reżyserowi Veitowi Harlanowi, przygotowującemu się do realizacji antysemickiego filmu Żyd Suss.

Po wojnie dramat An-skiego był chętnie wystawiany w Polsce, w teatrach grających w języku jidysz, a także w języku polskim. Telewizyjny spektakl wg sztuki An-skiego  zrealizowała dla TVP Agnieszka Holland w 1999 roku.  

Motyw żydowskiej legendy o dybuku jest również eksploatowany przez dramaturgów i filmowców obecnie. 11 października 2008 roku podczas konfrontacji Teatralnych w Lublinie miała miejsce prapremiera sztuki „Przylgnięcie” Piotra Rowickiego,. Tydzień później można było obejrzeć ten spektakl w warszawskim Teatrze Dramatycznym (scena Przodownik).

W rozmowie z Szymonem Majewskim Piotr Rowicki pytany co zainspirowało go do napisania tej sztuki, powiedział:

Niewątpliwie inspiracją były zeszłoroczne warsztaty Sztuka dialogu poświecone historii Żydów lubelskich. Profesor Paweł Śpiewak opowiedział tam historię człowieka, do którego powraca duch zamordowanej w gettcie siostry. Drugim istotnym impulsem było czytanie „Dybuka” Szymona Anskiego. Wtedy zacząłem się zastanawiać, jak opowiedzieć historię dybuka językiem współczesnego teatru, który poruszyłby dzisiejszego widza. W drodze powrotnej z Nasutowa, kiedy zostałem sam ze swoimi myślami zaczął we mnie kiełkować pomysł na napisanie „Przylgnięcia” 

Co ma wspólnego temat stosunków polsko-żydowskich ze światem prowincjonalnych gangsterów? 

Na pierwszy rzut oka nic. Jak się głębiej nad tym zastanowić, to można nawet dojść do wniosku, że połączenie świat gangsterów ze światem niewinnej żydowskiej dziewczynki jest połączeniem absurdalnym i karkołomnym. Ale może współczesny widz znajdzie w tym połączeniu intelektualną prowokację, która uświadomi mu, że problem wypierania winy dotyczyć może nas wszystkich? 

Lubię to! Skomentuj25 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale