Blog
wiesława
68 obserwujących 478 notek 830677 odsłon
wiesława, 1 czerwca 2017 r.

Jak się to robi w warszawskiej fabryce sprawiedliwości

2240 37 1 A A A

 30 marca 2015 roku Sąd Rejonowy Warszawa-Śródmieście (w składzie: Wojciech Łączewski (przewodniczący), Małgorzata Drewin i Łukasz Mrozek)  orzekł, że w 2007 r. oskarżeni szefowie CBA, wykorzystując swoje stanowiska, przekroczyli uprawnienia w związku z aferą gruntową. Według tych trzech sędziów, kierowane przez Mariusza Kamińskiego Centralne Biuro Antykorupcyjne nie miało podstaw do wszczęcia operacji, w ramach której za odrolnienie gruntu miała zostać przekazana kontrolowana łapówka. Sąd orzekł karę 3 lat więzienia i 10-letni zakaz zajmowania stanowisk wobec Mariusza Kamińskiego. Taki sam wyrok zapadł wobec b. zastępcy Kamińskiego Macieja Wąsika. Dwaj inni oskarżeni, Grzegorz Postek i Krzysztof Brendel z pionu operacyjno-śledczego CBA, zostali skazani na kary po 2,5 roku więzienia i 10 lat zakazu sprawowania stanowisk.

Były to kary znacznie wyższe od tej, której żądała prokuratura; prokurator żądał dla Mariusza Kamińskiego kary roku więzienia w zawieszeniu.

Proces dotyczył operacji specjalnej CBA w tzw. aferze gruntowej z lata 2007 r. CBA zakończyło ją wręczeniem Piotrowi Rybie i Andrzejowi K. tzw. kontrolowanej łapówki za „odrolnienie” gruntu na Mazurach w kierowanym przez Andrzeja Leppera ministerstwie rolnictwa. Finał akcji miał utrudnić przeciek, wskutek czego z rządu odwołano szefa MSWiA Janusza Kaczmarka. Piotr Ryba i Andrzej K. usłyszeli wyroki skazujące w aferze gruntowej w  listopadzie 2014 r. , tyle że niższe niż Mariusz Kamiński; ponadto sąd uznał, ze samą akcja „kontrolowanej łapówki” była legalna. Ostatnio sąd II instancji nakazał ponowny ich proces w I instancji.

Komentując wyrok wydany na Mariusza Kamińskiego , były wiceszef CBA, Ernest  Bejda  zwrócił uwagę, że W tej samej sprawie, ten sam wydział sądu wydał trzy różne postanowienia. Panowie Ryba i Andrzej K. zostali skazani przez sędziów z tego wydziału. Tym samym stwierdzając, że działania CBA były legalne. Po drugie Mariusz Kamiński i pozostali oskarżeni zostali już raz uniewinnieni. Sąd uznał, że jest brak podstaw do oskarżenia. Jednoznacznie wskazał, że to oskarżenie do wyrzucenia. Teraz ten sam sąd orzeka kary bezwzględne wobec oskarżonych. To absurd i skandal.

Wyrok wydany przez trzyosobowy skład Sądu Rejonowego Warszawa-Śródmieście, skazujący Kamińskiego i jego podwładnych, został wprawdzie orzeczony w marcu 2015 r., ale skład sędziowski zwlekał 5 miesięcy z napisaniem uzasadnienia do wyroku; termin złożenia uzasadnienia był przedłużany aż dwa razy. Bez uzasadnienia pisemnego strona procesu niezadowolona z wyroku nie może złożyć apelacji do sądu II instancji. Wreszcie po upływie pięciu miesięcy Sąd Rejonowy Warszawa-Śródmieście przedstawił pisemne uzasadnienie wyroku. Było to w październiku 2015 roku, tuż przed wyborami parlamentarnymi.

Od wyroku SR złożono apelacje na korzyść oskarżonych, która  jak i na niekorzyść - od pełnomocnika rodziny Andrzeja Leppera, mającej status oskarżycieli posiłkowych. W swej apelacji rodzina Leppera chciała zaostrzenia wyroku.

16 listopada 2015 r. prezydent na podstawie zapisu konstytucji ułaskawił skazanych, stosując formułę "przebaczenia i puszczenia w niepamięć przez umorzenie postępowania". Był to precedens - nigdy wcześniej prezydent RP nie wydał podobnej decyzji przed prawomocnym wyrokiem. Art. 139 konstytucji stanowi: "Prezydent Rzeczypospolitej stosuje prawo łaski. Prawa łaski nie stosuje się do osób skazanych przez Trybunał Stanu".

Uzasadniając swą decyzję prezydent Andrzej Duda powiedział w listopadzie 2015 r.:  Postanowiłem uwolnić wymiar sprawiedliwości od sprawy Mariusza Kamińskiego, która zawsze byłaby postrzegana jako polityczna.  Wymiar sprawiedliwości nie potrafi skazać bandytów z Pruszkowa, nie potrafi skazać ludzi zamieszanych w procedery łapówkarskie, a z drugiej strony wymierza drakońskie kary ludziom, którzy chcą budować w Polsce silne państwo, którzy walczą z korupcją. Ja się z takim czymś nie zgadzam.

Warszawski sąd rejonowy przekazał sądowi okręgowemu sprawę b. szefa CBA Mariusza Kamińskiego, skazanego na trzy lata więzienia i ułaskawionego przez prezydenta Andrzeja Dudę; to sąd II instancji miał podjąć decyzję, co dalej ze sprawą. W marcu 2016 roku Sąd  Okręgowy w  Warszawie  uchylił nieprawomocny wyrok skazujący b. szefów CBA za złamanie prawa przy "aferze gruntowej" z 2007 r. i prawomocnie umorzył całe postępowanie.

Uzasadniając wyrok sędzia Grażyna Puchalska powiedziała, że wobec aktu łaski postępowanie musi być umorzone niezależnie od instancji, w której sprawa się znajduje. Dodała, że w tym przypadku przyjęto koncepcję niczym nieograniczonego prawa łaski. Nie mają tu zastosowania przepisy Kodeksu postępowania karnego, tylko konstytucji, a ta nie przewiduje żadnego szczególnego trybu ułaskawienia. Sąd nie ma prawa dociekać przyczyn tej decyzji, ani jej oceniać - zaznaczyła sędzia Puchalska.

Opublikowano: 01.06.2017 16:51. Ostatnia aktualizacja: 01.06.2017 21:20.
Autor: wiesława
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @Fisher "Skąd się bierze ta totalitarna skaza mentalna?" Już Gajusz Juliusz Cezar...
  • Aleksander Chłopek - outsider221 Dziękuję za korektę, już poprawiam. Pozdrawiam
  • @Liberalny Motłoch, @noee Wydarzenia w Zbąszyniu poprzedziły tzw. noc kryształową. Wśród...

Tematy w dziale Polityka