Blog
wiesława
71 obserwujących 514 notek 898392 odsłony
wiesława, 7 lutego 2018 r.

Polenaktion - Zbąszyń 1938 rok.

3208 37 0 A A A

4 lutego 2018 r., „Gazeta Wyborcza” opublikowała „List nauczycieli Liceum im. Jacka Kuronia do uczniów”. Autorzy tego listu, Sebastian Matuszewski i dr hab. Piotr Laskowski, przedstawili się, jako „naukowcy zajmujący się dziejami drugiej wojny światowej”, ale zaprezentowany tekst świadczy, ze ich specjalności jest mącenie ludziom w głowach i pedagogika wstydu.

Pojęcie „naród polski” i instytucje państwa polskiego (a także wszystkie inne „narody” i inne państwa) są współodpowiedzialne za przestępstwa stanowiące zbrodnie przeciwko pokojowi, ludzkości i zbrodnie wojenne – napisali owi pedagodzy wstydu, Matuszewski & Laskowski, i po tym ogólnym oskarżeniu przeszli do oskarżeń szczegółowych polskiego państwa.  

To właśnie państwo polskie – II Rzeczpospolita – zorganizowało w roku 1938 obóz w Zbąszyniu, w którym uwięziło kilka tysięcy swoich żydowskich obywateli i obywatelek pozbawionych w ekspresowym tempie obywatelstwa przez polski parlament i wygnanych z Niemiec przez hitlerowskie władze.

Jest to oskarżenie tak kuriozalne i tak niezgodne z faktografią, że wymaga wyjaśnienia.

29 października 1938, wczesnym rankiem roku żołnierze Straży Granicznej, pełniący służbę na granicy polsko-niemieckiej w okolicy Zbąszynia, zobaczyli gromady ludzi usiłujących przekroczyć granice w miejscach niedozwolonych. Ludzie ci byli eskortowani przez niemiecką policję i oddziały żandarmerii oraz SS. Mimo strzałów oddawanych w powietrze, polskim żołnierzom nie udało się zatrzymać tego potoku ludzi. Po przekroczeniu granicy, zmęczeni marszem ludzie siadali na ziemi, nie zważając na chłód i padający deszcz. Ponadto na stację kolejową w Zbąszyniu przybyło z Niemiec kilka pociągów wypełnionych ludźmi. Ci byli w lepszej sytuacji; przynajmniej nie marzli.

Taka sytuacja trwała do soboty. Ogółem w okolice Zbąszynia przez dwa dni przybyło około 9 tysięcy ludzi eskortowanych przez niemiecką policję i wojsko. W tym samym czasie kilka tysięcy ludzi w eskorcie oddziałów niemieckiego wojska i policji pojawiło się okolicach granicy polsko-niemieckiej na Śląsku. Dowożono ich pociągami do Bytomia, a następnie poganiani przez policjantów i esesmanów z psami musieli brnąć przez leśne bezdroża w kierunku polskiej granicy.

Ogółem w końcu października wypędzono z Niemiec do Polski blisko 17 tysięcy ludzi w różnym wieku, o różnym statusie materialnym, wykształceniu i zawodzie. Mieli jedną wspólną cechę – według tzw. Nürnberger Rassengesetze (norymberskich ustaw rasowych) byli Żydami.

Zgodnie z oficjalnymi danymi, w 1933 roku wśród pół miliona Żydów mieszkających w Niemczech znajdowało się 88 400 Żydów pochodzących ze Wschodniej Europy, z czego 56 500 – z Polski. Po przejęciu władzy przez NSDAP w 1933 roku, szykanowani i pozbawiani środków utrzymania Żydzi, zaczęli przybywać do Polski. Przy wyjeździe z Niemiec mogli zabrać jedynie 10 marek na osobę (około 20 złotych), co oznaczało, ze nawet zamożny człowiek stawał się biedakiem. Byli to Żydzi zasymilowani z kulturą niemiecka, wykształceni w Niemczech, posługujący się na co dzień językiem niemieckim. Większość z nich natomiast nie znała języka polskiego ani jidisz i z tego względu trudno było im znaleźć pracę. Pomoc dla tych przybyszów, łącznie z kursami nauki języka, organizowały żydowskie organizacje charytatywne (Joint, B'nai B'rith), nie zawsze była to jednak pomoc wystarczająca.

Już wtedy notowano wypędzanie Żydów przez "zieloną granicę" do Polski. W drugiej połowie lat 30. XX wieku Polsce był kryzys, przeludniona wieś i wzrastające bezrobocie. Do Polski wracali emigranci, którzy wskutek wielkiego kryzysu stracili pracę za granicą. Polscy politycy obawiali się więc skutków kolejnego napływu kolejnych ludzi skazanych na pomoc społeczną. Z tej przyczyny w 1936 roku Departament Konsularny MSZ opracował projekt ustawy o pozbawieniu obywatelstwa osób, "które utraciły więź polską państwowością". Parlament uchwalił tę ustawę wiosną 1938 roku.  W połowie października 1938 roku ukazało się rozporządzenie ministra spraw wewnętrznych nakazujące obywatelom przebywającym poza krajem przedłożenie paszportów w konsulatach do kontroli. Paszporty bez adnotacji konsula trąciły ważność po 29 października.

Kilka dni później niemiecki ambasador wezwał polski rząd do odwołania rozporządzenia i zagroził wydaleniem polskich Żydów z Niemiec. Niemal od razu zaczęły się wśród nich aresztowania i przygotowania do deportacji. W piątek 28 października 1938 roku rozpoczęła się tzw. Polenaktion, której ofiarami stało się blisko 17 tysięcy osób. Aresztowania nastąpiły w całych Niemczech, ludzie byli pociągami odstawiani do granicy i zmuszani do jej przekroczenia. 

Redaktor „Dziennika Ludowego” Zbigniew Mitzner w listopadzie 1938 r. pojechał do Zbąszynia, gdzie od wypędzonych Żydów zbierał relacje o przebiegu deportacji:

Opublikowano: 07.02.2018 23:09.
Autor: wiesława
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • A czy Erek kupił wreszcie tego maybacha?
  • @delta Na tak postawione pytanie trudno jest mi odpowiedzieć. Może Szanowna Pani nie ma nawyku...
  • Barbara Engelking urodziła się w 1962 r. Jest socjologiem i psychologiem. Kierownik Centrum...

Tematy w dziale Kultura