Blog
wiesława
81 obserwujących 562 notki 1058128 odsłon
wiesława, 30 kwietnia 2018 r.

„A last message to my army”

1543 126 0 A A A

W nocy z piątku na sobotę w szpitalu Alder Hey w Liverpoolu zmarł dwuletni chłopiec Alfie Evans, cierpiący na niezdiagnozowane schorzenie neurologiczne. W wyniku decyzji lekarzy Alfi zostal odłączony od respiratora w poniedziałek. Rodzice usiłowali przed sądem przekonać lekarzy, by dziecko otrzymywało przynajmniej właściwy pokarm (w postaci kroplówki) i było wystarczająco nawadniane. Lekarze niechętnie zgodzili się na podawanie dziecku minimalnych ilości wody i pokarmu. Kategorycznie odmówili natomiast wypisania dziecka ze szpitala do domu. Nie wyrażono również zgody na transport chorego dziecka do pediatrycznej kliniki w Rzymie. Jak relacjonował zaprzyjaźniony z rodziną Alfiego ksiądz Gabriele Brusco, „korytarza szpitalnego strzeże policja, a rodzicom utrudnia się pobyt przy synu”.

Lekarze uzasadniali swoją decyzję „dobrem dziecka”. Jest to wyjątkowy rodzaj cynizmu – dobro dziecka to śmierć z głodu i pragnienia.

W brytyjskiej prasie („The Daily Mail”) pojawiły się informacje o tzw. liverpoolskiej ścieżce opieki zdrowotnej (LCP). Program LCP pozwala lekarzom wycofać nie tylko leczenie, ale także jedzenie i podawanie pacjentom wody.

Przemawiając do Królewskiego Towarzystwa Medycznego w Londynie, prof. Patrick Pullicino stwierdził, że brytyjscy lekarze wykorzystują standardowy program opieki zdrowotnej, skierowanej do pacjentów terminalnie chorych, do ich uśmiercania. […] Medyk dodał, że o umieszczeniu pacjenta na ścieżce LCP często decydują „osobiste poglądy lekarza lub inne przesłanki medyczne członków zespołu”. Dr Pullicino dodał, że 29 proc. zgonów we wszystkich palcówkach państwowej opieki zdrowotnej odbywa się na oddziałach LCP. Odpowiadając na zarzuty dr Pullicino, rzecznik ministerstwa zdrowia zaprzeczył, by liverpoolska ścieżka opieki służyła eutanazji. Według rzecznika stan pacjenta jest monitorowany co najmniej co cztery godziny, a jeśli się poprawia, pacjent jest przenoszony na inny oddział. Jak na razie brytyjski parlament sprzeciwia się legalizacji tzw. wspomaganego samobójstwa. Grupy proeutanazyjne zabiegają jednak o zmianę prawa. 

Dzisiaj na portalu www.lastampa.it został zamieszczony wywiad z watykańskim sekretarzem stanu kard. Pietro Parolinem. Kard. Parolin powiedział, że jest przerażony logiką, którą kierowano się w sprawie Alfiego Evansa:

One last question: what do you think about little Alfie Evans’s case?  

 "It caused me an enormous sadness: in the face of a willingness, so openly expressed, so many times, and with such great commitment of means - the doctors of our Children's Hospital Jesus went three times to Liverpool - there was a refusal to allow Alfie to be taken to Italy. That is incomprehensible. This was what struck me the most, it upset me. I cannot understand why. Or perhaps there is a reason, and it follows a terrible logic. The Pope and the Holy See have tried to do everything possible to help the family and to ensure that the child is accompanied during the course of his illness, despite the unfortunate prognosis". 

The case sparked a heated debate  

 "In these situations, everyone shouts, trying to pull water to their mill. Now that the case is closed, and the media will forget about it quickly, we need to reflect quietly. These cases will happen again. All together, from different points of view, but also with the contribution of believers, we should try to give a truly human response to these situations, based on love for the person, respect for their dignity and unrepeatability. We hope that it will be possible to do so, and that the discussion will not end without giving it some further thought, ready scuffle again once the next case occurs".  

Kate James, mama Alfiego opublikowała na Facebooku wiersz:

Mummy please don’t cry now.
For I must go
to sleep.
I’ll be beside you always.
To dry the tears you weep.
Daddy please be strong now.
It’s time for me to rest.
The three of us together dad.
We fought, we done our best.
You took my fight to everyone.
The courts, the queen, the pope.
While still caring for your baby.
You never give up hope.
And now the pain bears heavy.
As the time has come to part.
Though you no longer hold me in your arms.
I’ll live on in your heart.
For the good Lord he has called me.
To sit there by his side.
Watching over both of you.
With never ending pride.
A last message to my army.
Please hold your loved ones tight.
For no one’s time is promised.
Now I must say goodnight.



***

http://www.pch24.pl/liverpoolska-sciezka-opieki-sluzy-eutanazji-osob-starszych,3689,i.html

http://www.lastampa.it/2018/04/30/vaticaninsider/parolin-a-great-sign-of-hope-for-korea-vuqyEwvhuYvkuoVZRUq6JN/pagina.html

http://gosc.pl/doc/4681017.Mamusiu-prosze-nie-placz-bo-musze-isc-spac

 

Opublikowano: 30.04.2018 18:05.
Autor: wiesława
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @Almanzor  " Bierutowi Warszawa zawdzięcza rekonstrukcję Starego Miasta i sporej części...
  • @Almanzor  Szanowny Panie Jeśli dobrze zrozumiałam treść Pańskiego komentarza, Pańskim...
  • @Arek Pruszynski  "Bo zaraz osiągną i tak wiek emerytalny,a drugi raz nie dostaną." A...

Tematy w dziale Polityka