97 obserwujących
597 notek
1180k odsłon
817 odsłon

Jak co roku chopy idą do Piekar. Szczyńść Boże.

Wykop Skomentuj13


Nieraz król i pan, chociaż znakomity,

Przed tym obrazem, jak lud pospolity,

Klęczał pokornie, z wiarą niezachwianą,

Modlitwa jego – była wysłuchaną.

(Pieśń nowa do Najświętszej Panny Maryi,

w cudownym Obrazie Piekarskim)


Jednym z królów pokornie klęczących przez obrazem Matki Boskiej Piekarskiej był Jan III Sobieski, który w 1683 roku w drodze do Wiednia zatrzymał się w Piekarach. W 1877 roku Juliusz Ligoń nawiązał do tego wydarzenia z historii Polski i Śląska odtwarzając utwór znany sobie z ustnych przekazów, a w całości poświęcony dziejom sanktuarium piekarskiego:

Tu też w Piekarach Jan Sobieski Trzeci, 

Jadąc pod Wiedeń ratować od śmierci,

Niemców którą im Turcy zwiastowali

Gdy z trzech set armat Wiedeń śturmowali.

Tu się polecał Najświętszej Panience,

Ten to monarcha, żeby w swej opiece

Mieć go raczyła, by on od Turczynów

Mógł ratować Niemców chrześcijanów.

Przed cudownym obrazem Matki Boskiej w Piekarach klęczeli też królowie Polski z dynastii Wettynów: Jan II Mocny w 1696 roku zaprzysiągł pacta conventa i ponowił wyznanie wiary katolickiej. W 1734 roku modlił się August III.

W XIX wieku sanktuarium maryjne w Piekarach Śląskich pełniło rolę jednego z ośrodków odrodzenia maryjnego na Śląsku.  

Po drugiej wojnie światowej do cudownego obrazu Matki Boskiej w Piekarach w ostatnia niedzielę maja przybywa pielgrzymka stanowa mężczyzn. To jedno z najważniejszych wydarzeń religijnych na Górnym Śląsku. Kobiet pielgrzymują w sierpniu (18 sierpnia).

Stało się zwyczajem podczas majowej pielgrzymki powierzanie przewodniczenia Mszy świętej na Wzgórzu Kalwaryjskim metropolicie krakowskiemu. Jest to swoiste podziękowanie za wkład, jaki dla piekarskiej pielgrzymki wniósł swoim nauczaniem św. Jan Paweł II. Już trzech następców kard. Karola Wojtyły spotkało się ze światem męskim w Piekarach: kard. Franciszek Macharski, kard. Stanisław Dziwisz oraz abp Marek Jędraszewski.

W tym roku Mszy św. przewodniczył nuncjusz apostolski w Polsce, abp arcybiskup Salvatore Pennacchio.

Witając pielgrzymów metropolita katowicki. abp Skworc wskazał, że 12 gwiazd na unijnej fladze to jeden z elementów przypominających o chrześcijańskich korzeniach Europy. Symbol ten wywodzi się z Apokalipsy św. Jana, według której losy Kościoła i ostateczne panowanie Chrystusa zapowiada „wielki znak na niebie: Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu”.

Ten znak Maryi, doświadczanej i tryumfującej jest też symbolem Kościoła; przywodzi na myśl chrześcijańskie korzenie zjednoczonej Europy.

W homilii wygłoszonej podczas Mszy św. abp Marek Jędraszewski powiedział:

[…]Ponieważ Chrystus na krzyżu przelał za Kościół swoją krew, Kościół jest święty. Tę właśnie prawdę wyznajemy podczas każdego Credo, mówiąc: „Wierzę w jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół”.

            Dla Chrystusa Kościół jest Oblubienicą, natomiast dla nas – Matką. Mater Ecclesia –Matka Kościół. Święta Matka Kościół. Jest Matką naszą, ponieważ w chwili Chrztu świętego zrodził nas do życia wiecznego. To on dał nam łaskę wiary. To on uczy nas wzrastania w miłości do Boga i do bliźniego. To on umacnia w nas nadzieję znalezienia się ostatecznie i na wieczność całą w niebiańskim Jeruzalem. To wszystko sprawia, że o Kościele winniśmy myśleć ze czcią – właśnie tak jak o Matce, mimo że jest on złożony także z ludzi grzesznych.

Drodzy Bracia i Siostry!

Dziś znajdujemy się sytuacji, kiedy w przestrzeni medialnej i społecznej wiele się mówi o grzechach wiernych Kościoła. Zważywszy na pewne obiektywne fakty, wszyscy czujemy się zawstydzeni i upokorzeni z powodu postępowania tych osób duchownych, które sprzeniewierzyły się swemu kapłańskiemu lub zakonnemu powołaniu. Jednakże mówienie, że cały Kościół jest zły, jest po prostu nieprawdą, a przez to wielką krzywdą wyrządzaną ogromnej większości wspaniałych i gorliwych kapłanów. Ojciec Święty emeryt Benedykt XVI pisze nawet, że takie kłamliwe uogólnianie jest dziełem złego ducha. Przecież, obiektywnie i bezstronnie rzecz biorąc, w Kościele dzieje się bardzo wiele dobra. Jest tak przede wszystkim dlatego, że „Kościół Boży (…) także dzisiaj jest właśnie narzędziem, za pomocą którego Bóg nas zbawia. Bardzo ważne jest przeciwstawianie kłamstwom i półprawdom diabła pełnej prawdy: Tak, w Kościele jest grzech i zło. Ale także dzisiaj jest święty Kościół, który jest niezniszczalny. Także dzisiaj jest wielu ludzi, którzy pokornie wierzą, cierpią i kochają, w których ukazuje się nam prawdziwy Bóg, kochający Bóg. Bóg ma także dzisiaj swoich świadków (martyres) na świecie. Musimy tylko być czujni, by ich zobaczyć i usłyszeć”. W tym kontekście Benedykt XVI daje nam świadectwo o sobie samym: „Mieszkam w domu [na terenie Watykanu], w małej wspólnocie ludzi, którzy odkrywają takich świadków Boga żywego w codziennym życiu i radośnie wskazują na to również mnie. Widzieć i odnaleźć żywy Kościół jest cudownym zadaniem, które wzmacnia nas samych i pozwala nam ciągle na nowo weselić się wiarą”.

Wykop Skomentuj13
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura