106 obserwujących
608 notek
1248k odsłon
10920 odsłon

Stale aktualne słowa Jana Pawła II

Wykop Skomentuj178

Dzisiaj, 22 sierpnia 2019 r. wydarzyła się w Tatrach ogromna tragedia. Do chwili obecnej znane są cztery (dwoje dzieci i dwoje dorosłych) śmiertelne ofiary gwałtownej burzy, która rozpętała się nad Tatrami w godzinach południowych. Rannych jest co najmniej 100 osób. Od kilku godzin w Tatrach pracują ekipy ratowników TOPR, Straży Pożarnej, Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Burmistrz Zakopanego ogłosił trzydniową żałobę. 

A w necie oglądamy popisy prymitywizmu i głupoty różnych osobników. Takich, którzy bez wstydu i zażenowania podpisują się pod swoimi haniebnymi tekstami, i anonimowych, ukrytych pod nickami.

„Krzyż nadal zabija! Usunąć z Giewontu!”- Jan Hartman, profesor Uniwersytetu Jagielońskiego

Takie same kwalifikacje intelektualne i moralne, jak profesor nauczający etyki na najstarszym polskim uniwersytecie, zademonstrowali niektórzy użytkownicy internetu.

Anonimowy komentator z S24: „Może czas zdemontować ten paskudny maszt z Giewontu? Ani to ładne, ani przydatne. Za to zabija ludzi.”

Inny komentator posłużył się tzw. mową wiązaną:

 „tylko pod tym znakiem

miło jest polegnąć

 będąc katolikiem oraz i Polakiem”

Uprzejmie przypominam tym osobnikom, że krzyż na Giewoncie jest wpisany do rejestru zabytków. Stał się symbolem Zakopanego. W czerwcu 1997 r., na dzień przed wizytą Jana Pawła II, rada miasta zmieniła herb miasta. Od tego czasu widnieje na nim wizerunek krzyża na Giewoncie umieszczony nad symbolem władzy papieskiej - skrzyżowanymi kluczami św. Piotra.

***

4 czerwca 1997 r. do Zakopanego przybył Jan Paweł II.

Witaliśmy Ojca Świętego chlebem i solą – wspominał po latach ówczesny burmistrz Zakopanego, Adam Bachleda-Curuś. Jan Paweł II zaraz otrzymał symboliczne klucze Zakopanego. Górale zaśpiewali mu specjalnie napisaną na powitanie piosenkę:

"Witojcie Ojce Swinty, witojcie ostomiły, pod Giewontu turniami. Jako oreł z wysoka, przyleciał spod obłoka, hej wesoła nowina. Jon Paweł Drugi z nami, w Ojczyźnie pod Tatrami, hej scynśliwo godzina".

Rankiem 6 czerwca 1997 roku Jan Paweł II nawiedził kościół św. Krzyża w Zakopanem, nawiązujący swoją strzelistą architekturą do wysokich zboczy Giewontu. Jako kardynał Wojtyła wydzielił tu z głównej parafii zakopiańskiej Najświętszej Rodziny ośrodek duszpasterski pod wezwaniem Świętego Krzyża - aby nawiązać do górującego nad Zakopanem krzyża na Giewoncie. Orkiestra górali z Chicago zagrała "Czarną Madonnę". Ojciec Święty modlił się ze zgromadzonymi tu starszymi i chorymi ludźmi. Potem udał się pod Wielką Krokiew, gdzie przygotowano papieski ołtarz w kształcie góralskiego szałasu, ustawiony frontem w kierunku Tatr, tak by Papież widział szczyt Giewontu.

Cała długość skoczni nakryta była wstęgą białego płótna łączącą ołtarz z dużym, białym krzyżem ustawionym na jej szczycie. Wokół ołtarza zgromadzili się wierni – 300 tysięcy ludzi czyli 10 razy wiecj niż liczba mieszkańców Zakopanego. Przybyli też goście ze Słowacji, Czech i Węgier.

Mszę św. poprzedził hołd, złożony Janowi Pawłowi II przez delegację górali. Do Ojca Świętego podchodzili przedstawiciele rodów góralskich: trzy pokolenia, nasze dzieci i nasi ojcowie, by ucałować pierścień - wspomina inicjator hołdu Adam Bachleda-Curuś, burmistrz Zakopanego.

„Najukochańszy Ojcze Święty!

     Szczęśliwi i wdzięczni Bogu w Trójcy Jedynemu, iż wejrzał na niskość naszą, a Naród Polski wydźwignął, wyniósł w Wielkim Synu gór naszych i zawołał do gór świętości niebieskich, pchnął na szlak zwycięstw nad tem, żeby grzechy, wady powypędzać, by zakwitło miłością rodzinne szczęście, oczy dzieci i młodzieży byty ufne, czyste, a życie mężczyzn, kobiet i starców mężne, owocne, pogodne wiarą. Przeto dziękujemy, Ojcze Święty, żeś nas wydostał z czerwonej niewoli, a teraz chcesz i uczysz, jak dom ojczysty, polski wysprzątać z tego, co hańbi, rujnuje, zniewala, gubi. Dziękujemy za modlitwy, upomnienia i ofiary Twoje, a w czym żeśmy Boga zdradzili i Ciebie zawiedli, zasmucili, przepraszamy. Przepraszamy za zwątpienie, niedochowanie wierności, nieodpowiedzialne korzystanie z daru wolności.

     Przyrzekamy, jak ten krzyż na Giewoncie mocno trwać w wierze i tradycji chlubnej przodków naszych, a Ślubów Jasnogórskich Narodu Polskiego dochować. Jak ongiś książę Mieszko u zarania dziejów naszych ziemie polskie poddał Stolicy Apostolskiej, tak my, górale polscy dzisiaj, dnia 6 czerwca Roku Pańskiego 1997 u stóp krzyża na Giewoncie składamy hołd Najukochańszemu Synowi gór, Największemu z rodu Polaków, Papieżowi, Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II, zawierzając nasze rodziny, nas samych i te góry nasze, świadomi, że On nam przed Bogiem i ludźmi największej krasy dodaje swoim świętym pasterzowaniem.

     Pomóż nam, Ojcze Święty, swoim błogosławieństwem wydostać się z wszelkiej śmierci do życia miłością prawdziwą i tak przejść próg nadziei w nowe, Trzecie Tysiąclecie.

Wykop Skomentuj178
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo